Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Konsument silniejszy. Sejm uchwalił ustawę o prawach konsumenta

Logo Wyborcza.biz - do-not-useWyborcza.biz - do-not-use 2014-05-09 Wyborcza.biz, bed
Polacy nie boją się internetowych sklepów w Chinach © copyright -c- Fot. Wojciech Surdziel - Agencja Gazeta Polacy nie boją się internetowych sklepów w Chinach

Więcej czasu na zwrot towaru kupionego przez internet lub na tzw. prezentacjach i łatwiejszy proces składania reklamacji - to niektóre nowe przywileje, jakie wkrótce zyskają konsumenci.
Ustawa o prawach konsumenta przenosi niemal w całości do polskiego prawa przepisy unijnej dyrektywy. Dzięki tzw. harmonizacji pełnej, prawa konsumentów we wszystkich 28 krajach Unii będą niemal identyczne. Sklepy, akwizytorzy, producenci zostaną pozbawieni części praw na korzyść konsumentów, ale jednolite przepisy mogą ułatwić im ekspansję na inne unijne rynki.


Co zyskamy jako konsumenci?


Łatwiej będzie nam reklamować towary. Zamiast co chwilę oddawać wadliwą rzecz do naprawy, od razu będzie można zażądać jej wymiany na nową lub zwrotu pieniędzy. Sklep będzie mógł zaproponować naprawę, jeśli wada nie będzie istotna i da się ją szybko usunąć. Ale nawet wtedy z takiego prawa sklep będzie mógł skorzystać tylko raz.
Na reklamację konsumenci będą mieć dwa lata od daty zakupu, czyli tak jak dzisiaj. Ale zyskają więcej czasu, w którym będą szczególnie chronieni. Dzisiaj, jeśli w ciągu pół roku np. rozkleją się nam buty, przyjmuje się, że były wadliwe już w momencie sprzedaży. W tym półrocznym okresie to sprzedawca, który chce odrzucić reklamację, musi udowodnić, że używaliśmy butów niezgodnie z ich przeznaczeniem. W nowych przepisach domniemanie o ukrytej wadzie zostanie przedłużone do roku.
Nowe przepisy precyzują też, kto płaci i jaką ponosi odpowiedzialność w przypadku zwrotu towaru kupionego przez internet czy na popularnych prezentacjach garnków. Sprzedawcy często narzekają bowiem na to, że klienci zwracają towary zużyte lub uszkodzone. Teraz jeśli konsument odeśle uszkodzony towar, przedsiębiorcy będą mogli domagać się rekompensaty za obniżenie wartości. Dlatego konsument powinien w domu towar tylko przetestować, tak jak zrobiłby to w stacjonarnym sklepie, a następnie odstąpić od umowy, na co będzie miał nie 10, jak dzisiaj, ale 14 dni - to kolejny nowy przywilej konsumentów. Koszty odesłania towaru ponosić będzie jednak konsument.


Długa lista informacji


Konsumenci robiący zakupy na odległość (przez internet, od akwizytora) będą też lepiej informowani. Dzisiaj akwizytor musi poinformować konsumenta o prawie do odstąpienia od umowy. Kiedy ustawa wejdzie w życie, oprócz tego będzie musiał dołączyć na piśmie lub innym trwałym nośniku długą listę informacji o sprzedawcy (adres, telefon, e-mail) oraz o towarze i jego cenie. Ma to m.in. ułatwić konsumentom kontakt ze sprzedawcą, gdyby chciał zareklamować towar. Akwizytor nie będzie musiał wręczać formularza informacyjnego, jeśli wartość zakupów nie przekroczy 50 zł.
Ustawa powinna wejść w życie w połowie czerwca, co było wymogiem unijnej dyrektywy. Wejdzie jednak z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Teraz muszą pochylić się nad nią senatorowie. Nowe przepisy zaczną obowiązywać sześć miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw.

Reklama
Reklama
Reklama
image beaconimage beaconimage beacon