Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Putin odetnie nam gaz?!

Logo Fakt Fakt 2017-06-12

© EPA

Komisja Europejska, wbrew interesom Polski, wspiera budowę rosyjskiego gazociągu Nord Stream II. Inwestycja ta jest dla nas niekorzystna, bo kiedy ruszy, Władimir Putin (65 l.) może zakręcić nam gaz.

Dziś błękitne paliwo transportowane jest na zachód Europy m.in. przez Polskę. Nord Stream to gazociąg budowany na dnie Bałtyku – z Rosji do Niemiec i omija nasz kraj. Jego pierwsza nitka jest już gotowa, druga – ma zacząć działać w 2020 r. I wtedy Rosja tamtędy zacznie przesyłać gaz na Zachód, za to znacznie będzie mogła ograniczyć dostawy np. dla Polski. Tymczasem wciąż większość błękitnego paliwa sprowadzamy właśnie z Rosji.

Polska sprzeciwia się budowie Nord Stream II. Teraz, jak informuje radio RMF FM, Komisja Europejska po cichu zdecydowała, że unijne przepisy nie mają zastosowania wobec morskich części tego gazociągu. Co to oznacza? Że m.in. Polska nie będzie miała prawa do transportowanego tą rurą gazu. Przeciwko takiej decyzji KE była przeciwna tylko jedna komisarz – Elżbieta Bieńkowska (53 l.).

Co się stanie jeśli Rosja przykręci nam kurek? Wtedy Polska będzie musiała kupować błękitne paliwo np. z Niemiec. Możliwe jednak, że po wyższych cenach.

– W tej sprawie musimy liczyć sami na siebie – mówi Konrad Szymański (47 l.) wiceminister spraw zagranicznych. Rząd kilka dni temu podpisał wstępne porozumienie z Danią w sprawie budowy gazociągu Baltic Pipe, co ma zapewnić dostawy błękitnego paliwa z Norwegii. Budowa ma ruszyć w 2022 roku.

Reklama
Reklama

WIĘCEJ NA FAKT.PL

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon