Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Taksówka na orbitę

Logo Gazeta Wyborcza Gazeta Wyborcza 2014-05-30 Wyborcza.pl, Piotr Cieśliński
Wnętrze statku Dragon V2 (copyright -c- Fot. SpaceX) © copyright -c- Fot. SpaceX Wnętrze statku Dragon V2 (copyright -c- Fot. SpaceX) Wnętrze statku Dragon V2 (copyright -c- Fot. SpaceX) © copyright -c- Fot. SpaceX Wnętrze statku Dragon V2 (copyright -c- Fot. SpaceX)

Miliarder Elon Musk pokazał załogową wersję statku kosmicznego Dragon. To ma być statek na miarę XXI wieku, który zostawi w pokonanym polu stare rosyjskie Sojuzy. I znacznie obniży cenę lotów na orbitę.

Ten 42-letni przedsiębiorca urodził się i wychowywał w Afryce Południowej, ale majątek zdobył w USA. Wzbogacił się w latach 90. na internetowym boomie, m.in. tworząc i potem sprzedając za 1,5 mld dol. system płatności PayPal. Z tych pieniędzy postanowił sfinansować młodzieńcze marzenia. Jedna z jego firm - Tesla - produkuje sportowe auta elektryczne, a inna - SpaceX - od 10 lat buduje rakiety i statki kosmiczne.

SpaceX wyrosła na poważnego gracza w kosmicznym biznesie. Od 2012 roku realizuje kontrakt z NASA (wart 1,6 mld dol.) na 12 lotów z dostawą towarów na stację kosmiczną (trzy już się odbyły). Teraz Musk przerabia swój towarowy statek Dragon na wersję załogową.

Dragon V2 ma być siedmioosobową taksówką, którą amerykańscy astronauci będą mogli się zabrać na orbitę. Obecnie - gdy promy kosmiczne odeszły na emeryturę - nie mają swojego załogowego statku. Muszą korzystać z rosyjskich Sojuzy, słono przepłacając za każde miejsce w ich trzyosobowej kapsule.

Staje się to coraz bardziej kłopotliwe, bo w związku z kryzysem na Ukrainie, Stany Zjednoczone i Rosja stanęły na progu nowej zimnej wojny. Ich współpraca kosmiczna już została ograniczona i może w każdej chwili ulec całkowitemu zerwaniu. A wtedy astronauci NASA straciliby możliwość dotarcia do stacji orbitalnej.

NASA wprawdzie od dawna konstruuje nowy statek i rakietę, która ma ten statek wynosić w kosmos, ale idzie to dość opornie. Dlatego prezydent Obama zdecydował się na komercjalizację lotów na orbitę, tj. chce wynajmować do tego celu statki prywatne. O lukratywny kontrakt rządowy walczą trzy firmy - SpaceX, Boeing oraz Sierra Nevada. NASA ma zdecydować, którego ze statków będzie używać, w połowie 2017 roku.

Dziś nad ranem naszego czasu w kalifornijskiej fabryce swej firmy Musk pokazał, jak będzie wyglądał jego wynalazek.

Przy wtórze oklasków i zachwytów kurtyna odsłoniła Dragona V2 - lekko beczułkowaty stożek o mocno zaokrąglonych kształtach.

Musk potwierdził, że Dragon V2 będzie statkiem wielokrotnego użytku, co jest kluczem do upowszechnienia i zrewolucjonizowania podróży kosmicznych. - Jeśli będziemy wyrzucać rakiety i statki po jednokrotnym użyciu, to nigdy nie otworzymy przestrzeni kosmicznej dla ludzi. Takie podróże zawsze będą drogie - mówił miliarder. A wiadomo, że nie rzuca słów na wiatr. Jego towarowy Dragon, który już od dwóch lat kursuje na orbitę, jest w tej chwili jedyną kosmiczną kapsułą, która jest w stanie także powracać z towarem na Ziemię.

Dragon V2 ma być w tym jeszcze lepszy. - Wyląduje z precyzją helikoptera, tak jak przystało na statek XXI wieku - obiecywał dziś Musk, pokazując, jak to będzie wyglądać, na animowanym filmie.

Reklama
Reklama

Więcej w Wyborczej

Gazeta Wyborcza
Gazeta Wyborcza
Reklama
image beaconimage beaconimage beacon