Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Trzy religie w Watykanie

Logo Gazeta Wyborcza Gazeta Wyborcza 2014-06-09 Tomasz Bielecki, Gazeta Wyborcza
Prezydent Izraela Shimon Peres pozdrawia papieża Franciszka oraz przybyłego wcześniej prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mohmada Abbasa podczas spotkania w Watykanie © copyright -c- Fot. MAX ROSSI - REUTERS Prezydent Izraela Shimon Peres pozdrawia papieża Franciszka oraz przybyłego wcześniej prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mohmada Abbasa podczas spotkania w Watykanie

Papież Franciszek, prezydenci Izraela i Palestyny, a także prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I modlili się w niedzielę w Watykanie o pokój w Ziemi Świętej.

Franciszek zaprosił Szymona Peresa i Mahmuda Abbasa na modlitwę przed dwoma tygodniami, podczas swojej podróży do Izraela, Autonomii Palestyńskiej i Jordanii. W niedzielę wieczorem dołączył do nich honorowy zwierzchnik prawosławia Bartłomiej I, który dość często bywa w Watykanie. A także zaprzyjaźniony z papieżem argentyński rabin Abraham Skórka oraz Omar Abboud z Centrum Muzułmańskiego w Buenos Aires.

- Da zaprowadzenia pokoju trzeba więcej odwagi niż do prowadzenia wojny - powiedział Franciszek. Papież i jego goście zasadzili drzewko oliwne symbolizujące pokój.

Spotkanie w Ogrodach Watykańskich było bodaj pierwszą w historii okazją, by usłyszeć w Watykanie publicznie wygłoszoną modlitwę muzułmańską. Jednak pomocnicy papieża zastrzegali, że w ceremonii nie chodzi o wspólną, czyli tę samą modlitwę. Celem było spotkanie, na którym chrześcijanie, żydzi i muzułmanie będą modlić się po swojemu, ale o to samo - czyli o pokój w Ziemi Świętej. Muzułmańską modlitwę o przebaczenie grzechów i pokój wygłoszono po arabsku, żydowską po hebrajsku, a chrześcijańską po arabsku, włosku i angielsku.

Międzyreligijne spotkania modlitewne wywołują w Kościele sporo kontrowersji teologicznych. Gdy Jan Paweł II zaprosił przywódców różnych religii na modlitwę o pokój do Asyżu w 1986 r., od tego pomysłu zdystansował się Joseph Ratzinger, ówczesny szef Kongregacji Nauki Wiary, a obecnie emerytowany papież Benedykt XVI. Bał się zacierania różnic między religiami bądź sugerowania, że z katolickiego punktu widzenia są one sobie równe. Także w Asyżu przyjęto wówczas formułę, że chrześcijanie, muzułmanie, buddyści czy szintoiści modlą się po swojemu, ale robili to w tym samym momencie. Dla zwykłych, niewyrobionych teologicznie uczestników spotkania oznaczało to po prostu wspólną modlitwę o pokój.

- To nie jest model do naśladowania - ogłosił Ratzinger. I kiedy już jako Benedykt XVI urządził spotkanie międzyreligijne w Asyżu w 2011 r., nie było tam wspólnej ceremonii modlitewnej dla uniknięcia niejasności teologicznych.

Peres i Abbas spotykają się - nieformalnie i z dala od kamer - średnio co dwa miesiące. Ale w Izraelu decyzje w kwestii negocjacji pokojowych należą nie do prezydenta, lecz do rządu Beniamina Netanjahu. Pomimo wysiłków szefa amerykańskiej dyplomacji Johna Kerry'ego ostatnia runda tych rokowań załamała się kilka tygodni temu.

- Oby ta modlitwa pomogła Izraelowi w dobrych decyzjach. Wspólnie z Szymonem Peresem podpisywaliśmy porozumienia pokojowe z Oslo w 1993 r., ale teraz władza wykonawcza w Izraelu należy do przeciwników tych porozumień - powiedział w niedzielę palestyński prezydent Abbas, który w latach 90. był negocjatorem z ramienia Jasera Arafata.

Jednak szczerych słów na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego nie szczędził także Szymon Peres, który w lipcu kończy prezydencką kadencję. Palestyńczycy dogadali się w zeszłym tygodniu co do powołania rządu jedności narodowej wspieranego przez Fatah (partię Abbasa) oraz Hamas, który do dziś oficjalnie nie uznał prawa do istnienia Izraela. - Ten sojusz nie potrwa długo. Jedni są przeciw terroryzmowi, a drudzy - za terrorem. Nie da się trzymać ognia i wody w jednej szklance - powiedział w niedzielę Peres.

Reklama
Reklama

Więcej w Wyborczej

Gazeta Wyborcza
Gazeta Wyborcza
Reklama
image beaconimage beaconimage beacon