Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Wirus ebola atakuje w Afryce

Logo Gazeta Wyborcza Gazeta Wyborcza 2014-06-10 Gazeta Wyborcza, mk
Wirus Ebola © copyright -c- Fot. Getty Images Wirus Ebola

Władze Sierra Leone przyznają, że w ciągu tygodnia podwoiła się liczba ofiar śmiertelnych wirusa w tym kraju. Może to oznaczać koniec nadziei na powstrzymanie wybuchu epidemii w regionie.

Ministerstwo zdrowia podaje, że w tym tygodniu z powodu zakażenia wirusem ebola zmarło w Sierra Leone 12 osób - to dwukrotnie więcej niż tydzień wcześniej. Wszystkie przypadki zgonów stwierdzono na wschodzie kraju, przy granicy z Gwineą - to tu po raz pierwszy zaatakował wirus, który od początku roku zabił już ponad 200 osób.

W Sierra Leone pierwsze zgony potwierdzono dwa tygodnie temu. W tej chwili jest już 42 potwierdzonych przypadków. Według cytowanej w BBC dr. Amary Jambai, szefowej centrum zapobiegania chorobom w ministerstwie zdrowia, większość przypadków odnotowano w dystrykcie Kailahun, a kilka ostatnich - w Kambii na północy.

W Gwinei do tej pory stwierdzono 328 przypadków wirusa, z czego 193 potwierdzono testami. 208 osób zmarło. Wirus zaatakował też Liberię. Objawy gorączek krwotocznych, w tym eboli, początkowo przypominają grypę - ból gardła, głowy i gorączka, później - wymioty i biegunka. W końcowej fazie wirus atakuje narządy wewnętrzne chorego, niszcząc je i powodując krwotoki prowadzące do śmierci.

Śmiertelność w przypadku zachorowania wynosi do 90 proc. Nie ma leków ani szczepionek skutecznie niszczących wirusy gorączek krwotocznych.

Reklama
Reklama

Więcej w Wyborczej

Gazeta Wyborcza
Gazeta Wyborcza
Reklama
image beaconimage beaconimage beacon