Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

A może takie przejścia dla pieszych? Kanadyjskie rozwiązanie hitem internetu

Logo Dziennik.pl Dziennik.pl 2019-10-29 Dziennik.pl
Kadr z filmu © youtube.com Kadr z filmu

Po ostatnim tragicznym wypadku w Warszawie ruszyła giełda pomysłów na temat poprawy bezpieczeństwa w okolicy przejść dla pieszych. Politycy prześcigają się w deklaracjach. A jak z edukacją radzą sobie w innych krajach? W internecie hitem staje się wideo z Kanady.

– W tym roku na polskich drogach do wypadków z udziałem pieszych doszło 5 tys. razy, a niemal połowa tych zdarzeń miała miejsce na pasach. Zginęło ponad pół tysiąca osób powiedział dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Mundurowi w walce o poprawę bezpieczeństwa co jakiś czas organizują akcje pod kryptonimem "Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego". Wtedy na cel trafiają kierowcy wyprzedający na przejściach dla pieszych i bezpośrednio przed nim (mandat 200 zł) czy omijający auta, które zatrzymały się przed pasami by pozwolić pieszemu przejść – za ten wyczyn grozi przynajmniej 500 zł. W każdym przypadku konto może wzbogacić się 10 punktów karnych. Jednak w sytuacji, kiedy manewr kierowcy zmusi pieszego do cofnięcia się z przejścia lub zatrzymania wymiar kary może okazać się znacznie ostrzejszy…

– Jeżeli policjant uzna, że w danej sytuacji doszło do narażenia bezpieczeństwa uczestnika ruchu drogowego, w tym przypadku pieszego, wówczas może zatrzymać prawo jazdy i skierować sprawę do sądu – powiedział Kobryś.

– Podstawą takiego podejścia może być przeświadczenie policjanta, że grzywna określona w tzw. taryfikatorze mandatów jest nieadekwatna do popełnionego czynu wyjaśnił i wskazał, że do tego typu niebezpiecznych sytuacji (wyprzedzanie na pasach czy omijanie przed przejściem) często dochodzi na jezdniach jednokierunkowych o co najmniej dwóch pasach ruchu. – Kierowcy często robią to bezwiednie i zapominają, że zgodnie ze znakami drogowymi powinni zachowywać się szczególnie ostrożnie – przypomniał przedstawiciel KGP.

Jak kierowcom wbić do głowy nawyk "szczególnej ostrożności"? Po ostatnim tragicznym wypadku w Warszawie rozgorzała dyskusja na temat poprawy bezpieczeństwa w okolicy  przejść dla pieszych. Ruszyła giełda pomysłów – politycy prześcigają się w deklaracjach.

Premier Mateusz Morawiecki we wpisie na Facebooku podkreślił, że potrzebne są zmiany w przepisach. – Koniec z piractwem drogowym – zapowiedział premier.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski chce zmiany decyzji rządu Ewy Kopacz i przywrócenia samorządom możliwości stawiania fotoradarów. Pojawiła się też propozycja, by maksymalna wysokość mandatów za najcięższe przewinienia drogowe stanowiła 50 proc. średniego wynagrodzenia, czyli aktualnie byłoby to ponad 2,4 tys. zł.

Reklama
Reklama

Więcej na Dziennik.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon