Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Kubica: Priorytetem jest powrót, ale rozważyłbym inne mistrzostwa

Logo Przegląd Sportowy Przegląd Sportowy 2018-09-12 Cezary Gutowski

Robert Kubica © AFP Robert Kubica Polak zapewnia, że jego priorytetem wciąż jest powrót do regularnych startów w Formule 1, ale... jeśli się nie uda, rozważa inne kategorie. Na przykład Mistrzostwa Świata Wyścigów Długodystansowych (WEC).

- Włożyłem w to dużo czasu i wysiłku, aby dostać szansę i priorytetem będzie stanąć na starcie w Australii - powiedział "Autosportowi" Robert Kubica, którego celem wciąż jest powrót do ścigania w Formule 1 w pełnym zakresie, począwszy od otwierającego sezon GP Australii. - Jeśli jednak to się nie wydarzy, rozważyłbym inne mistrzostwa lub inną rolę. Jednak teraz, jak mówię, koncentruję się na próbach zdobycia tej szansy - jeszcze raz podkreślił Polak.

Kubica przyznał, że powrót do F1 jeszcze w tym sezonie - możliwy, jeśli Lance Stroll wkrótce odejdzie z Williamsa do kupionej przez jego ojca ekipy Force India - rozwiązałby wszelkie wątpliwości, co do jego możliwości, choć... Wciąż potrzebowałby czasu, aby osiągnąć swój właściwy potencjał. - Gdy nie robisz tego przez długi czas, lub robisz to tak, jak ja, czyli jeździsz co trzy miesiące, to normalne, że musisz przejść przez różne fazy, aby odzyskać swój rytm i odczucia tak, że wszystko przychodzi ci tak naturalnie, jak to możliwe.

- Możecie wziąć najlepszego zawodnika tenisowego i powiedzieć mu, żeby przestał grać przez sześć lat. Nawet bez żadnych kontuzji. Potem dajecie mu godzinę treningu i wrzucacie prosto do finału Wimbledonu. Zapewne miałby większe problemy, niż wszyscy zawodnicy, grający regularnie. Gdybym spędził w samochodzie tak dużo czasu (ścigając się w tym roku - przyp. red.) nie byłoby więcej żadnych znaków zapytania.

>> Grand Prix Formuły 1 możesz oglądać na kanałach ELEVEN Sports

Polak przyznał też, że rozważał w tym roku połączenie swojej funkcji w Williamsie ze startami w kategorii WEC. - To kompletnie inny typ ścigania, zupełnie inna kategoria. Może być dobrym wyzwaniem. Pokazały mi to rajdy. OK, to coś całkowicie innego od ścigania i wyścigi długodystansowe mają, powiedzmy, więcej podobieństw do F1, ale wciąż jest to inna kategoria. Lubię nowe wyzwania. Zawsze jest coś ekstra, co daje ci jeszcze kopa, aby tam pójść i sprawdzić, jak sobie poradzisz.

Reklama
Reklama

WIĘCEJ NA PRZEGLADSPORTOWY.PL

Przegląd Sportowy
Przegląd Sportowy
Reklama
Reklama
Reklama
image beaconimage beaconimage beacon