Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Arsenal z Pucharem Anglii! A Wenger z rekordem

Logo Przegląd Sportowy Przegląd Sportowy 2017-05-27 Jarosław Koliński
© Dostarczane przez Przegląd Sportowy

Arsenal sięgnął po Puchar Anglii, wygrywając z Chelsea 2:1. The Blues kończyli mecz w dziesięciu, bo czerwoną kartkę dostał Victor Moses. Kanonierzy sięgnęli po to trofeum po raz 13. w historii.

Może i niedawno zakończył swój najgorszy sezon w Arsenalu. Może i fani coraz głośniej wołają, by więcej ich nie męczył i odszedł z klubu. Ale Arsene Wenger znów udowodnił, że krytyką się nie przejmuje i potrafił choć na chwilę przywrócić uśmiech na twarzach kibiców z The Emirates Stadium. A przy okazji sobie, bo Francuz został właśnie rekordzistą pod względem zdobytych Pucharów Anglii. Do soboty był na równi z Georgem Ramsayem, byłym menedżerem Aston Villi. Ale tamten swój ostatni FA Cup wygrał w 1920 roku, więc kto by to pamiętał?

Od czasu, kiedy Arsenal i Chelsea po raz ostatni spotkały się w finale Pucharu Anglii sporo się zmieniło. Był rok 2002, Chelsea nie była jeszcze wspierana petrodolarami Romana Abramowicza, Kanonierzy zmierzali właśnie po mistrzostwo Anglii, a za dwa lata mieli rozegrać najlepszy sezon w historii, wygrywając ligę bez choćby jednej porażki. Wówczas wynik 2:0 dla ekipy z północy Londynu nikogo więc nie mogła zaskoczyć. Ale tegoroczny sukces Kanonierów nie był już taki oczywisty. Przez ostatnie 15 lat Chelsea usunęła w cień lokalnego rywala, w tym czasie do gabloty wstawiła pięć trofeów za zdobycie mistrzostwa, a Arsenal dwa. Ale nie tylko to przemawiało za The Blues. Kilkanaście dni temu zespół ze Stamford Bridge zdobył przecież mistrzostwo Anglii, a Kanonierzy przypieczętowali najsłabszy sezon Arsene'a Wengera wypadnięciem z Ligi Mistrzów.

Mimo to piłkarze francuskiego menedżera zaprezentowali się o niebo lepiej niż przez większość minionych rozgrywek. Od początku dominowali i do przerwy prowadzili 1:0, choć mogli nawet wyżej. Już w 5. minucie do siatki trafił Alexis Sanchez, strzelając w kontrowersyjnych okolicznościach (była ręka Chilijczyka przed polem karnym, gdy przyjmował piłkę? Sędzia powinien odgwizdać spalonego Aarona Ramseya chwilę później?). Chelsea bledła z każdą minutą, wkrótce Mesut Ozil mógł podwyższyć, ale z linii bramkowej futbolówkę wybił Gary Cahill. Były jeszcze dwa słupki po uderzeniach Danny'ego Welbecka i Ramseya.

W drugiej połowie obraz gry zmienił się na rzecz Chelsea. Mistrzowie Anglii odważniej zaatakowali i nawet wyrównali za sprawą Diego Costy, choć grali w osłabieniu (dwie żółte kartki Victora Mosesa). Ostatnie słowo, i to dosłownie chwilę później, należało jednak do Kanonierów - Olivier Giroud dograł do Ramseya, a ten pokonał Thibauta Courtoisa. Wynik 2:1 oznacza, że Arsenal wygrał Puchar Anglii po raz 13. Żaden klub w Anglii nie zdobył tego trofeum częściej.

Finał Pucharu Anglii:

Arsenal - Chelsea 2:1 (1:0)

Bramki: Sanchez 5', Ramsey 78' - Costa 76'

Reklama
Reklama

WIĘCEJ NA PRZEGLADSPORTOWY.PL

Przegląd Sportowy
Przegląd Sportowy
Reklama
Reklama
Reklama
image beaconimage beaconimage beacon