Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

W polskim Kościele odpowiada za ochronę dzieci, udzielił wywiadu o pedofilii. "Panuje zmowa milczenia"

Logo Gazeta.pl Gazeta.pl 2018-09-12 pawk
Polscy biskupi podczas zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu © Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta Polscy biskupi podczas zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu

- Nie mam przesłanek, by uznać, że w polskim Kościele postępowano inaczej niż w amerykańskim albo irlandzkim - mówi w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" o. Adam Żak, koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży przy Episkopacie.

W ostatnim czasie Kościołem wstrząsnęły skandale pedofilskie w Irlandii i Stanach Zjednoczonych. W jednym i drugim kraju opublikowano ogromne raporty dotyczące wykorzystywania nieletnich.

W Irlandii ofiarami księży i zakonników przez kilka dekad miały paść tysiące dzieci, z kolei w USA głośno było o danych ze stanu Pensylwania, gdzie odnotowano setki przypadków molestowania, które potem były systemowo ukrywane.


Dane o przemocy seksualnej - nie ma rejestru

O tych tematach w najnowszym "Tygodniku Powszechnym" opowiadał ojciec Adam Żak, koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży przy Konferencji Episkopatu Polski, pełniący tę funkcję od czerwca 2013 roku. Wywiad zapowiadany jest słowami "W Kościele panuje zmowa milczenia".

Jak wskazywał, w całej sprawie nie chodzi o to, że Kościół "bagatelizuje wykorzystywanie seksualne małoletnich".

- (Wykorzystywanie seksualne - red.) jest, a raczej było poza horyzontem poznawczym przełożonych jako zjawisko głęboko ukryte - uważa o. Adam Żak. Jednocześnie stwierdza, że choć w polskim Kościele działają od 2014 roku delegaci ds. ochrony dzieci i młodzieży, to Episkopat nie ma jednego rejestru na temat tego, ile osób się do nich zgłosiło.

- Każda diecezja i każde zgromadzenie zakonne wie o swoich przypadkach. Postulowałem wielokrotnie, by dane zebrać, bo potrzebna jest znajomość skali zjawiska, która uwzględniłaby liczbę sprawców i ofiar - wyjaśnia.

Przedstawiciel Episkopatu: To góra lodowa

O. Żak w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" mówi również o procedurach.  Informacje ws. molestowania trafiają do Watykanu, a do Episkopatu wpływają jedynie informacje na temat tych księży, którzy zostali aresztowani. - Wszystko, co wiemy, lub będziemy wiedzieli o liczbie zgłoszeń lub skazań, może się okazać wierzchołkiem góry lodowej - dodaje.

Dlaczego o. Adam Żak wróży "górę lodową"? Jak sam wskazuje, przestępstwa seksualne są "jednymi z najbardziej ukrywanych, nie tylko w Kościele".

Jednocześnie odpiera zarzuty, by obecnie księża, którzy dopuścili się przestępstw seksualnych, byli przenoszeni do innych parafii. Choć mówi, że wcześniej coś takiego było praktykowane.


O. Adam Żak: Nie ma przesłanek, by w Polsce nie było jak w Irlandii

Podczas wywiadu padło pytanie, czy polski Kościół może czekać taka sama afera, jak te w Irlandii i Ameryce. O. Adam Żak odpowiada, że "niczego by nie wykluczał".


Nie mam żadnych przesłanek, by uznać, że w polskim Kościele postępowano inaczej niż w amerykańskim albo irlandzkim - kwituje duchowny.

Jeszcze przed publikacją wywiadu w mediach społecznościowych "Tygodnik Powszechny" umieścił krótką zapowiedź nowego numeru, w tym wspomnianej rozmowy. W komentarzach pod wpisem można odnaleźć wpis księdza Dawida Stelmacha, który raczej krytycznie odniósł się do słów przedstawiciela Episkopatu.


Coś mi się nie zgadza: zmowa milczenia w Kościele, a ja reprezentuję tę instytucję i jestem delegatem episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży. Ktoś tu ściemnia i próbuje wmówić, że przez 5 lat nic nie zrobił, bo nie mógł zrobić. To po roku nie można było zrezygnować? Dopiero po 5 latach to widać jak po raz kolejny temat wraca? - napisał ks. Stelmach.

Reklama
Reklama

Więcej od dostawcy Gazeta.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon