Użycie tej witryny jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na wykorzystanie plików cookie na potrzeby analiz, dostarczania spersonalizowanej zawartości oraz reklam.
Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Przodują w rankingu homofobii. Mimo to przyjęli prześladowanych gejów z Czeczenii

Logo Gazeta.pl Gazeta.pl 2017-05-19 tps
Marsz LGBT (zdjęcie ilustracyjne) © Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta / Dawid Żuchowicz Marsz LGBT (zdjęcie ilustracyjne)

Minister spraw zagranicznych Litwy poinformował, że jego kraj udzielił azylu dwóm homoseksualistom, którzy uciekli przed represjami z rosyjskiej Czeczenii.

O decyzji MSZ w Wilnie poinformowały tamtejsze media. - Mogę potwierdzić, że wydaliśmy wizy dwóm Czeczeńcom, którzy doznali represji z powodu swej orientacji seksualnej - powiedział szef litewskiej dyplomacji Linas Linkevicius.

Tym samym Litwa stała się jednym z pierwszych krajów, który udzielił schronienia prześladowanym w Czeczenii. I to pomimo, że w ostatnim rankingu ILGA-Europe dotyczącym homofobii na naszym kontynencie Litwini znaleźli się na dalekim miejscu, tuż za Polakami.


Apel o pomoc dla gejów z Czeczenii

Na początku kwietnia tego roku rosyjska "Nowaja Gazieta" napisała, że czeczeńskie władze rozpoczęły "polowanie na gejów". Pojawiły się wówczas informacje m.in. o torturach, ofiarach śmiertelnych oraz o tym, że na terenie tej rosyjskiej republiki utworzono dla zatrzymanych homoseksualistów specjalny "obóz koncentracyjny". Jak alarmował "The Guardian", osoby, które trafiają do "tajnych więzień" są bite, rażone prądem i poniżane. Niektórym udaje się opuścić areszt za bardzo wysokim okupem.

Rzecznik szefa republiki Ramzana Kadyrowa odpowiedział wówczas, że to wszystko nieprawda, bo - jak stwierdził w rozmowie z agencja Interfax -  "nie można zatrzymywać ani prześladować osób, których po prostu nie ma".

Międzynarodowe organizacje broniące praw człowieka oraz praw osób LGBT wezwały do pilnego podjęcia działań w tej sprawie oraz udzielenia pomocy prześladowanym. Swoje śledztwo rozpoczęła już Rada Europy. Kanclerz Angela Merkel poprosiła z kolei rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, by ten "użył swoich wpływów do obrony praw mniejszości".

Reklama
Reklama

Więcej od Gazeta.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon