Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Kard. Dziwisz komentuje słowa Franciszka o Janie Pawle II: To nie był jego styl, nie wierzę

Logo Gazeta.pl Gazeta.pl 2019-02-11 pawk

Kardynał Stanisław Dziwisz

Kardynał Stanisław Dziwisz
© Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

- Nie wierzę, żeby Jan Paweł II beztrosko nie wierzył w przedstawiane dowody winy. To nie był jego styl - tak "Tygodnikowi Powszechnemu" odpowiedział kard. Stanisław Dziwisz, komentując słowa papieża Franciszka o tym, że Jan Paweł II miał kazać odłożyć "do archiwum" sprawę molestowania w jednej ze wspólnot.

Kard. Stanisław Dziwisz w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" odniósł się do ostatnich słów papieża Franciszka. Papież przywołał wydarzenie sprzed lat, do którego miało dojść między Janem Pawłem II i przyszłym papieżem Benedyktem XVI.

Joseph Ratzinger miał mieć dokumenty na temat zgromadzenia, w którym dochodziło do nadużyć ekonomicznych i seksualnych. Później spotkał się z ówczesnym papieżem Janem Pawłem II, by pokazać mu dowody. - Gdy wrócił, powiedział do swojego sekretarza: "daj to do archiwum, wygrała druga partia" - opowiadał Franciszek kilka dni temu. Dodał przy tym, że gdy tylko Ratzinger został papieżem, to wznowił to śledztwo.

Kard. Dziwisz: Nie wierzę, by JPII nie wierzył w dowody winy. To nie był jego styl

Opowieść Franciszka sprawiła, że zwrócono się ku kard. Dziwiszowi, jednemu z najbliższych współpracowników nieżyjącego Jana Pawła II. "Tygodnikowi Powszechnemu" duchowny odpowiedział m.in.:

Nie wiem, kogo i jaką sprawę miał na myśli papież Franciszek, opowiadając "anegdotę" dotyczącą jednego ze spotkań kard. Josepha Ratzingera z Janem Pawłem II

Kard. Dziwisz zapewnił też, że przez wiele lat pracy u boku papieża "nigdy nie słyszał o 'dwóch partiach' w Watykanie". - Nie wierzę, żeby Jan Paweł II beztrosko nie wierzył w przedstawiane dowody winy. To nie był jego styl - wskazał.

Duchowny podkreślał, że papież Jan Paweł II nie był otoczony swego rodzaju "filtrem informacji", by pewne niewygodne sprawy nie trafiały do niego. O samym wątku "archiwum", do którego miały trafiać niektóre sprawy, wypowiedział się tak:

Najczęściej, i jeżeli zachodziła potrzeba, Jan Paweł II przed podjęciem decyzji kierował dokumenty do poszczególnych dykasterii watykańskich. W ten sposób zbierano rzetelnie pełną dokumentację. Taki był zwyczajny modus procedendi – sposób pracy i postępowania papieża

Reklama
Reklama

Więcej od dostawcy Gazeta.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon