Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Poważny konflikt w rządzie? Rzecznik PiS sugeruje minister dymisję

Logo Wprost Wprost 2017-04-26

Beata Szydło podczas prowadzenia obrad Rady Ministrów © KPRM Beata Szydło podczas prowadzenia obrad Rady Ministrów Niezgoda na przejęcie przez Ministerstwo Obrony Narodowej wyrażona przez minister cyfryzacji Annę Streżyńską, a także krytyka niektórych posunięć rządu stała się powodem do ataku strony partyjnych kolegów. Rzecznik partii zasugerowała, że szefowa resortu powinna zastanowić się nad swoją karierą w rządzie.

Anna Streżyńska 25 kwietnia na antenie Radia Zet powiedziała, że nie ma bezpośredniego konfliktu między nią, a Antonim Macierewiczem, choć istnieje „ konflikt o zasady, o podstawę podejścia do cyberbezpieczeństwa, które ma dwa oblicza, militarny i cywilny”. – Uważam, że nie wszystko mu (Macierewiczowi – red.) podlega i jest wiele takich zadań, które związane są z ochroną przeciętnego obywatela, które ma dwa oblicza, militarny i cywilny – mówiła. W czasie tej samej rozmowy przyznała, że rząd powinien wydawać więcej na rozwój niż pomoc społeczną, choć słowa te nie dotyczą programu 500 plus. Stwierdziła również, iż obniżenie wieku emerytalnego „było przedwczesne”.

Błaszczak mówi o „dysonansie”

Mariusz Błaszczak, szef resortu spraw wewnętrznych i administracji na antenie TVN24 zapytany o tę sprawę stwierdził, że „minister Streżyńska nie wypowiadała się podczas Rady Ministrów, nie zabierała głosu”. – Odnoszę takie wrażenie, że co innego pani minister mówi w mediach, a co innego na Radzie Ministrów. To dysonans – stwierdził.

Rzecznik partii sugeruje dymisję

– Jeśli minister Streżyńska nie akceptuje tego, co robi polski rząd, to dziwię, że jest jedną z jego twarzy. Co więcej, pozwoliłam sobie sprawdziłam jej aktywność na Radzie Ministrów i okazuje się, że nigdy żadnych uwag nie miała co do zmian, które wprowadzamy – wskazała Beata Mazurek, rzecznik partii i klubu Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z Konradem Piaseckim na antenie Radia Zet. Dodała, że sprawdzenie polegało na zapytaniu „jednej z koleżanek, która w tym rządzie jest”. – Powiedziano mi, że minister specjalnie aktywna nie była – ujawniła. – Jest mi przykro. Uważam, że uczciwość jest taka, ze jeśli się z czymś nie zgadzam, to powinnam odejść. Lojalność wobec premiera wymaga tego, że jeśli jestem ministrem, to gramy w jednej drużynie – oceniła.

Reklama
Reklama

Więcej od Wprost.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon