Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Bitcoin znów po 20 tys. dol.? Wirtualne waluty wróciły do łask

Logo Rzeczpospolita Rzeczpospolita 6 dni temu Hubert Kozieł

Bitcoin jest najdroższy od ponad dziewięciu miesięcy. Jego kurs przekroczył 7 tys. dolarów. W ciągu tygodnia skoczył o ponad 25 proc.

© Adobe Stock

Bitcoinowi wciąż bardzo daleko do poziomów kursowych z końcówki 2017 r., gdy płacono za niego blisko 20 tys. dol. Widać jednak wyraźnie, że ostatnie miesiące przyniosły odbicie na rynku kryptowalut. Od początku roku bitcoin zyskał wobec dolara już 95 proc.

CZYTAJ TAKŻE: Twórca bitcoina wreszcie zdemaskowany?

Kryptowaluty ostro poszły w górę w weekend. Od piątku kapitalizacja ich rynku zwiększyła się o ponad 25 mld dol., do 219 mld dol. (z czego 129 mld dol. przypada na bitcoina, 20 mld dol. na ethereum, a 13,5 mld dol. na ripple). Do zwyżek doszło więc, gdy amerykańskie giełdy były zamknięte. – Bitcoin zachowuje się inaczej od momentu, gdy wyszedł ponad swoją 200-dniową średnią kroczącą. Do zwyżek dochodzi przy silnych obrotach – mówi agencji Bloomberg Tom Lee, współzałożyciel firmy Fundstrat.

© Dostarczane przez Gremi Business Communication

Tak duże zwyżki kursów kryptowalut są zwykle trudne do wytłumaczenia pod względem fundamentalnym. I tak jest również tym razem. Część analityków tłumaczy je zwiększonymi napięciami geopolitycznymi (zaostrzeniem amerykańsko-chińskiej wojny handlowej i wzrostem napięcia w relacjach pomiędzy USA i Iranem). Inni widzą w tym reakcję na zwiększone zainteresowanie instytucji finansowych kryptowalutami. Fidelity będzie np. kupować i sprzedawać te aktywa klientom instytucjonalnym. Boerse Stuttgart, druga pod względem wielkości niemiecka giełda papierów wartościowych, zaczęła oferować inwestorom handel instrumentami finansowymi opartymi na kryptowalutach litecoin i ripple. W lutym umożliwiła już handel papierami opartymi na bitcoinach i ethereum. Zainteresowanie kryptowalutami widać również ze strony banków centralnych. Na początku maja Bank Kanady i Władza Monetarna Singapuru ogłosiły, że przesłały sobie wirtualne waluty za pomocą technologii blockchain (na której opierają się kryptowaluty).

CZYTAJ TAKŻE: Bitcoin może jeszcze mocno namieszać

Dużym impulsem do rozwoju kryptowalut może być zaangażowanie Facebooka w stworzenie własnej wirtualnej waluty. O tych planach donosiła m.in. agencja Bloomberg. Ta kryptowaluta będzie mogła być przesyłana np. za pomocą aplikacji WhatsApp. Jeśli Facebook odniesie sukces w tym przedsięwzięciu, będzie to duży impuls dla innych cyfrowych gigantów, by poszli w jego ślady.

Ruch na rynku kryptowalut był w weekend generowany głównie przez tzw. wieloryby, czyli inwestorów mających bardzo duże pozycje. Z danych zebranych przez witrynę Whale Alert wynika, że w ciągu weekendu „wieloryby” obracały ponad 100 tys. bitcoinów. Jeden z nich dokonał transakcji opiewającej aż na 43 tys. bitcoinów. Znaczna większość transakcji przeprowadzonych przez „wieloryby” obejmowała przenoszenie bitcoinów z giełd kryptowalutowych. To może oznaczać, że spodziewają się oni dalszego wzrostu kursów kryptowalut.

CZYTAJ TAKŻE: Czy król kryptowalut wyjdzie z dołka?

W zeszłym tygodniu analitycy firmy inwestycyjnej Canaccord Genuity opublikowali prognozę mówiącą, że bitcoin powinien zyskiwać przez następne 24 miesiące. Ich zdaniem może on w przyszłym roku zbliżyć się do szczytów osiągniętych w końcówce 2017 r. Za takim scenariuszem ma przemawiać to, że w 2020 r. ma dojść do automatycznego zmniejszenia o połowę bitcoinów przyznawanych kopaczom tej kryptowaluty (czyli inwestorom, którzy wykorzystują moce obliczeniowe swoich komputerów do rozwiązywania problemów matematycznych, za których rozwikłanie system przyznaje nowo „wydobyte” bitcoiny).

CZYTAJ TAKŻE: Celebryci promowali i kupowali kryptowaluty, teraz mają problem

Bitcoin zyskiwał w ostatnich dniach na wartości mimo skandalu z kradzieżą 7 tys. bitcoinów z maltańskiej giełdy Binance. Giełda ta była jak dotąd największa pod względem obrotów i dokonana na niej kradzież na tak dużą skalę mogła wywołać duży niepokój wśród społeczności kryptowalutowej. To jednak nie pierwsza duża kradzież przeprowadzona na giełdach kryptowalutowych. W 2014 r. skradziono np. aż 850 tys. bitcoinów z giełdy Mt. Gox, a afery tej do dziś nie wyjaśniono.

Reklama
Reklama

ZOBACZ WIĘCEJ ARTYKUŁÓW Z RZECZPOSPOLITEJ

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon