Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

25 lat temu ostatni raz wystąpił na polskiej scenie. Michaj Burano wyjechał do USA i ślad po nim zaginął. Co robi dziś?

Logo Plotek Plotek 2021-03-05 Karolina Gawot

Paryska Olympia, rok 1963. Czesław Wydrzycki z zespołem Niebiesko-Czarni. Pierwsza z prawej Helena Majdaniec, drugi z prawej Wydrzycki, nad nim (z uniesioną ręką) Krzysztof Klenczon

Paryska Olympia, rok 1963. Czesław Wydrzycki z zespołem Niebiesko-Czarni. Pierwsza z prawej Helena Majdaniec, drugi z prawej Wydrzycki, nad nim (z uniesioną ręką) Krzysztof Klenczon
© Fot. Władysław Sławny / Forum
Michaj Burano cieszył się największą sławą w Polsce w latach 60. i 70. Gdy w 1975 roku zdecydował się na przeprowadzkę do Stanów Zjednoczonych, nikt nie wiedział, co się z nim dzieje. Co dziś robi muzyk?

Polski muzyk romskiego pochodzenia, który pragnął sławy. Michaj Burano zdobył ją w Polsce, jednak marzenia o wielkim świecie i przepychu sprawiły, że wyjechał za granicę w poszukiwaniu nowej grupy odbiorców jego twórczości. Niestety, nie wyszło tak, jakby chciał. Stwierdził więc, że powróci w wielkim stylu do Polski i znowu poruszy publiczność swoją muzyką. Nie udało się. Dziś mija 25 lat od dnia, gdy po raz ostatni zaśpiewał w naszym kraju. 

Michaj Burano - najpierw Polska, potem świat

Michaj Burano, a właściwie Wasyl Michaj, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko polskiego muzyka pochodzenia romskiego. Urodził się w Taszkencie, w rodzinie Lowarów, czyli wędrownych Romów. Po zakończeniu II wojny światowej zamieszkał z rodziną na terytorium Mołdawskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Gdy miał osiem lat grupa Lowarów osiedliła się w Polsce, w Lublinie. Dwa lata wcześniej Michaj zaczął występować z grupą założoną przez ojca, by następnie w 1960 roku dołączyć do zespołu Czerwono-Czarni, a później - do Niebiesko-Czarnych. Oba założone przez Franciszka Walickiego. Ten rok wcześniej dostrzegł go w Gdańsku i zaproponował współpracę. To właśnie wtedy Wasyl przyjął pseudonim artystyczny - i tak na scenie zaczął pojawiać się jako Michaj Burano. Gdy osiągnął sukces w Polsce, zaczął wyjeżdżać za granicę. Razem z Niebiesko-Czarnymi zdobył Grand Prix Festiwalu Piosenki w Rennes. To właśnie wtedy, podczas trasy koncertowej we Francji zdecydował, że nie chce wracać do kraju. Marzył o wielkiej sławie, nagrywał dla kilku wytworni, aż wreszcie w 1975 roku na stałe przeniósł się do Los Angeles.

Mój wyjazd z Polski nie był podyktowany chęcią wzbogacenia się. W Polsce powodziło mi się zupełnie nieźle. Zostałem w Paryżu nie po to, aby zarabiać pieniądze, ale aby sprawdzić się... Chyba każdemu artyście zależy na tym, by być znanym nie tylko na własnym podwórku... - powiedział Burano w wywiadzie udzielonym w lipcu 1986 dziennikarzowi "Sztandaru Młodych".

O Michaju Burano powoli zapominano - w 1986 roku wystąpił na Old Rock Meeting w Sopocie. Ponownie na sopockiej scenie pojawił się dziesięć lat później. Okazją był urodzinowy koncert Franciszka Walickiego, który wprowadził go w młodości na wielką scenę. Miał wówczas nawet zagwarantowany udział w I Międzynarodowym Festiwalu Piosenki i Kultury Cygańskiej w Ciechocinku, po którym zamierzał ruszyć w długą trasę koncertową po kraju. Niestety, nie udało się.

Dziś 77-latek od lat rezyduje w Stanach Zjednoczonych. Burano mieszka w Beverly Hills, gdzie wciąż zajmuje się muzyką. W 1986 roku podsumował to, jak żyje - stwierdził, że jego korzenie sprawiają, że jest głodny wędrówki i nigdy nie wie, gdzie go to zaprowadzi. 

Zobacz też: Eurowizja 2021. Jak będzie wyglądała podczas pandemii? Są trzy scenariusze

Zobacz wideo Izabella Krzan o prowadzeniu "Pytania na śniadanie" zamiast Marzeny Rogalskiej

Czytaj także

Reklama
Reklama

Więcej na Plotek.pl

Reklama
Reklama
image beaconimage beaconimage beacon