Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Trianon wciąż dzieli Europę Środkową

Logo Rzeczpospolita Rzeczpospolita 2020-06-07 Jędrzej Bielecki
© AFP

Węgry nie mogą przeboleć zapisów podpisanego 100 lat temu traktatu. Słowacja próbuje wyjść im na przeciw.

Umowa z 4 czerwca 1920 r. odebrała Węgrom 3/5 terytorium i 2/3 ludności.

– To, co było niesprawiedliwe w przeszłości, pozostanie nim na wieczność. Rany mogą się zagoić, ale amputacja nie – oświadczył w czwartek premier Viktor Orbán. Dla uczczenia narodowej tragedii w kraju na minutę stanął ruch, ludzie pogrążyli się w ciszy. Przed parlamentem odsłonięto pomnik, na którym wyryto węgierskie nazwy utraconych miast.

Słowacja, która w ramach wspólnego państwa z Czechami przed stu laty wyrosła na gruzach Węgier, próbuje wyjść naprzeciw południowemu sąsiadowi. 2 czerwca do Budapesztu poleciał szef słowackiej dyplomacji Ivan Korčok.

– Miałem tam przesłanie: historii nie można zmienić, każdy przeżywa ją odmiennie. Takich sytuacji jest w Europie wiele, to jej przeznaczenie. Ale dziś trzeba empatii, aby budować wspólną przyszłość – mówi „Rzeczpospolitej" minister Korčok.

2 czerwca premier Słowacji Igor Matovič zaprosił na zamek w Bratysławie przedstawicieli półmilionowej (10 proc. ludności kraju) mniejszości węgierskiej, również wyrażając zrozumienie dla cierpienia, jakie wywołuje u niej pamięć Trianon. Jednak słowaccy Węgrzy oczekują od władz więcej: uznania regionów, które zamieszkują, za podmioty konstytucyjne państwa, wprowadzenia w tej części kraju węgierskiego jako równoważnego języka ze słowackim, prawa do posiadania podwójnego obywatelstwa.

Nie ze wszystkimi sąsiadami Orbán może nawiązać nić porozumienia w sprawie Trianon. Rumuński parlament nie tylko uznał rocznicę porozumienia za święto narodowe, ale prezydent Klaus Iohannis zarzucił Partii Socjaldemokratycznej, że „knuje, aby oddać Węgrom Siedmiogród". W kwietniu ubiegłego roku Ukraina odebrała zaś mniejszości węgierskiej szereg praw, w szczególności odnośnie do nauczania. Budapeszt zareagował blokadą współpracy Kijowa z NATO.

Te konflikty niepokoją Polskę, która nie tylko przejmuje w lipcu przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej, ale też forsuje szerszą współpracę w ramach Trójmorza.

– Musimy starać się zrozumieć węgierski punkt widzenia – mówi „Rzeczpospolitej" szef MSZ Jacek Czaputowicz, który również był parę dni temu w Budapeszcie.

Czesi, Słowacy i Austriacy rozwijają alternatywną współpracę w ramach Trójkąta Sławkowskiego. Na wszelki wypadek.

Reklama
Reklama

ZOBACZ WIĘCEJ ARTYKUŁÓW Z RZECZPOSPOLITEJ

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon