Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Druga Ziemia? Naukowcy odkryli planetę, na której jest woda. Prawdopodobnie moglibyśmy na niej zamieszkać

Logo Next.gazeta.pl Next.gazeta.pl 2019-09-12 ŁSK

Nowoodkryta planeta pod pewnymi względami przypomina Ziemię

Nowoodkryta planeta pod pewnymi względami przypomina Ziemię
© Fot. NASA/Apollo 17 crew/Domena Publiczna
Wygląda na to, że naukowcy dokonali przełomowego odkrycia. 111 lat świetlnych od nas natrafili na planetę, na której potencjalnie może istnieć życie. Co więcej, planeta jest wielkości naszej Ziemi i naukowcy uważają, że znajduje się na niej woda.

To pierwszy raz, gdy poszukiwania z użyciem Teleskopu Hubble'a dostarczyły tak przełomowych danych. Chodzi o parę wodną w atmosferze planety przypominającej Ziemię. Wprawdzie jest ona położona poza naszym Układem Słonecznym, ale wiele wskazuje na to, że może być miejscem przyjaznym życiu.

 

Czy jest zamieszkana? Tego akurat nie wiemy. Wiadomo jednak, że planeta krąży wokół swojej gwiazdy, która wprawdzie jest mniejsza od naszego Słońca, ale przesyła na powierzchnię planety wystarczające ciepło, by sprzyjać powstaniu i utrzymaniu życia. Szczególnie, że prawie na pewno jest na niej woda w stanie, który znamy, co zdradza para wodna w atmosferze.

Egzoplaneta K2-18b. Druga Ziemia?

Jak donosi National Geographic, odkrycie egzoplanety znanej wśród naukowców jako K2-18b potwierdziły dwa niezależne badania oraz kilkuletnie obserwacje. Chodzi o planetę oddaloną od naszego Układu Słonecznego o 111 lat świetlnych, odkrytą przez statek kosmiczny Kepler w 2015 r.

Początkowe dane wskazywały na duże różnice w masie, temperaturze i ogólnych warunkach panujących na egzoplanecie, przez co naukowcy przypuszczali, że może być gazowym lub lodowym gigantem.

 

Nowe informacje świadczą o tym, że K2-18b może być łudząco podobna doZiemi. Jest to jedyna znana nam planeta poza Układem Słonecznym, która ma atmosferę, ma wodę i jest w stanie tę wodę utrzymać.

Nieoczekiwane odkrycia w kosmosie

Innym, mniej elektryzującym, ale bardzo zaskakującym odkryciem astronomów było natrafienie na tajemniczą substancję na Księżycu. Żelopodobną substancję odnalazł chiński łazik Yutu-2, który od kilkunastu tygodni eksploruje Księżyc, pobierając próbki tamtejszej gleby. Naukowcy poinformowali na początku września, że substancję zbadali wstępnie z użyciem zamontowanego na łaziku spektrometru i dokładnie przyjrzeli się zdjęciom wysyłanym przez pojazd na Ziemię.

Jak sugerują, "żel" może być tzw. impaktytem czyli substancją, która powstała na skutek uderzenia w powierzchnię Księżyca np. przez meteoryt. Póki co, nie mamy innych informacji na temat pochodzenia substancji, a ustalenia ekspertów w tej sprawie nadal trwają.

Zobacz także:

NASTĘPNY
NASTĘPNY

Czytaj także

Tak USA podglądają świat z kosmosu. Ściśle tajne i koszmarnie drogie satelity, których możliwości potwierdza Trump

"Sanie" jadące 10620 km/h. Nagranie nocnego testu na pustyni w USA

Polscy astronomowie odkrywają nowe planety i gwiazdy. Teraz szukają dla nich nazw. Ogłoszono konkurs

Reklama
Reklama

Więcej z next.gazeta.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon