Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Glik walczy z czasem o mundial. Podjął zaskakującą decyzję

Logo Sport.interia.pl Sport.interia.pl 19.10.2022

Kamil Glik dochodzi do pełni sił po kontuzji, jakiej doznał na początku października w ligowym spotkaniu Benevento. By jak najszybciej odzyskać pełną dyspozycję, sprowadził do Włoch komorę hiperbaryczną. Dwa razy dziennie poddaje się intensywnej tlenoterapii. Wszystko z myślą o starcie w finałach MŚ, które rozpoczynają się już za miesiąc.

Kamil Glik © AFP Kamil Glik

Kamil Glik doznał urazu 2 października. Nie dokończył wówczas ligowego meczu z Ascoli (1-1). U obrońcy reprezentacji Polski zdiagnozowano kontuzję mięśniową, która oznaczała kilkutygodniowy rozbrat z futbolem.

W miniony poniedziałek 34-letni zawodnik przeszedł badania kontrolne. Wykazały one, że proces gojenia przebiega prawidłowo. Powrót do gry jeszcze w tym miesiącu wydaje się jednak wykluczony.

Jak informują Sportowe Fakty, Glik sprowadził do Włoch komorę hiperbaryczną, by przyspieszyć powrót do pełni sił. Dwa razy dziennie poddaje się w niej intensywnej tlenoterapii. Ma to pomóc w regeneracji uszkodzonych tkanek.

Zawodnik zorganizował zamówienie i transport samodzielnie. Maszyna przebyła specjalnym busem 2200 km. Stanęła w ośrodku treningowym Benevento, robiąc na wszystkich ogromne wrażenie.

Za miesiąc reprezentacja Polski będzie już w Katarze, odliczając dni do do mundialowego starcia z Meksykiem. Ostatni testmecz przed MŚ czeka nas 16 listopada. Przeciwnikiem "Biało-Czerwonych" będzie Chile.

Jeśli Glik wystąpi w tym spotkaniu, będzie to dla niego 99. mecz w kadrze. Jubileuszowy rozegra już turnieju o mistrzostwo świata. Rywalizację ekipa Czesłąwa Michniewicza rozpocznie 22 listopada od potyczki z Meksykiem.

ZOBACZ TAKŻE:

Bądź na bieżąco z najnowszymi newsami. Zobacz więcej.
Reklama
Reklama

Więcej od Sport.interia.pl

Sport.interia.pl
Sport.interia.pl
Reklama
image beaconimage beaconimage beacon