Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Legutko: ewentualne poparcie EKR kluczowe dla von der Leyen

Logo PAPPAP 2019-07-09 PAP
Jacek Saryusz-Wolski   Ryszard Legutko Zdzisław Krasnodębski © Radek Pietruszka Jacek Saryusz-Wolski Ryszard Legutko Zdzisław Krasnodębski

Kandydatura Ursuli von der Leyen na stanowisko szefowej KE, choć ma w PE większość, to jednak niewielką. Poparcie EKR jest więc dla niej kluczowe – powiedział dziennikarzom w PE szef tej frakcji prof. Ryszard Legutko (PiS).

Von der Leyen wzięła udział we wtorek w PE w Brukseli w spotkaniu z europosłami frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), do której należy PiS. Kandydatka na szefową KE spotyka się z różnymi frakcjami, zabiegając o ich poparcie.

Tuż po spotkaniu Legutko oświadczył dziennikarzom, że jest jeszcze za wcześnie, żeby powiedzieć, czy EKR poprze Niemkę w głosowaniu w PE na stanowisko szefowej Komisji Europejskiej.

"Starała się nas przekonać. Padały różne pytania, które mogły być dla niej ambarasujące. Na przykład dotyczące stanów zjednoczonych Europy. Dziś już nie jest taką federalistką, aczkolwiek przedstawia siebie jako osobę, która dąży do integracji, do ścisłej współpracy" – mówił.

Jak dodał, w deklaracjach von der Leyen obiecująca jest ta część, w której mówiła, że chciałaby, aby Komisja Europejska nie była już polityczna, lecz bardziej otwarta na wspieranie współpracy między państwami członkowskimi.

"Wiele było takich deklaracji pojednawczych. Nie wiem, co mówi socjalistom i liberałom. Jej kandydatura w tej chwili cieszy się większością, ale jak wynika z obliczeń, większością niewielką. Nasze ewentualne poparcie dla niej jest kluczowe" - zaznaczył Legutko.

Legutko powiedział też, że frakcja EKR chciałaby wiedzieć, czy brak poparcia w ubiegłym tygodniu dla kandydatury prof. Zdzisława Krasnodębskiego (PiS) na stanowisko wiceszefa PE był tylko "wybrykiem czy częścią wielkiej całości". Dodał, że w tej sprawie rozmawiał we wtorek z szefem frakcji EPL Manfredem Weberem.

"Postawiłem sprawę bardzo jasno. To samo powiedziałem na długim spotkaniu z Ursulą von der Leyen, które odbyłem rano. Nie wyobrażamy sobie jakiegokolwiek agresywnego postępowania wobec nas. Wtedy nie ma mowy o popieraniu kogokolwiek" – podkreślił.

Legutko zaznaczył, że w sprawie procedury art. 7 wobec Polski wypowiedź von der Leyen miała charakter "rozładowujący". Jak relacjonował, Niemka mówiła, że "praworządność to ważna rzecz i któż tu jest bez winy i bez grzechu". Europoseł zaznaczył, że sprawa dotycząca praworządności doprowadziła do bardzo głębokiego napięcia między wschodnią i zachodnią Europą. "Jeśli chce przywrócenia jedności, a powiedziała, że chce, to źródło tego napięcia musi zostać usunięte" - zaznaczył.

Europoseł prof. Zdzisław Krasnodębski (PiS) powiedział dziennikarzom, że ewentualne poparcie EKR dla von der Leyen na stanowisko szefowej KE zależy od respektowania w PE metody D'Hondta. Chodzi o kandydatury EKR na kierownicze stanowiska w komisjach.

"Dla nas testem jest ten tydzień. Dlatego że niezależnie od stanowiska rządowego parlamentarzyści są parlamentarzystami, mamy mandat obywateli. Dla nas niezwykle ważna jest odpowiedź na pytanie, czy system D'Hondta jest respektowany jeszcze w tym PE, czy już nie" - powiedział Krasnodębski dziennikarzom, nawiązując do metody podziału mandatów w systemach proporcjonalnych, używanej m.in. przy rozdziale funkcji w PE. Tymczasem w ubiegłym tygodniu kandydatura Krasnodębskiego na stanowisko jednego z wiceszefów PE nie uzyskała poparcia eurodeputowanych.

"Dla nas pytaniem zasadniczym jest to, jak to będzie w komisjach. Jeżeli się okaże, że wszystko jest w porządku, to nasza skłonność do tego, żeby zagłosować na kandydatkę EPL, będzie większa niż w innych przypadkach" - powiedział. Jak wyjaśnił, chodzi o to, czy zostanie dotrzymana umowa, zgodnie z którą była premier Beata Szydło ma zostać szefową komisji zatrudnienia PE. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się w środę. Dodał, że jest też mowa o kandydaturach EKR na stanowiska wiceprzewodniczących komisji.

Krasnodębski relacjonował ponadto, że von der Leyen pytana o sprawy dotyczące praworządności odpowiedziała, że chciałaby, aby to nie była procedura wybiórcza, tylko dotyczyła wszystkich państw.

Europoseł Jacek Saryusz-Wolski (EKR) zaznaczył, że rozmowa z von der Leyen była bardzo ogólnikowa. "Na żadne trudne pytanie nie odpowiedziała, na pytanie o art. 7 wobec Polski, o migrację i kwoty relokacji, i podobne trudne pytania. (...) Po pierwsze, von der Leyen może uzyskać poparcie EKR. Po drugie, tylko wtedy, gdy spełni pewne warunki, zwłaszcza dla Polski, która dominuje w tej frakcji. Dotyczą one głównie nękania Polski procedurą art. 7. W tej kwestii nie padła jednak odpowiedź" - zaznaczył parlamentarzysta.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Reklama
Reklama
Reklama
image beaconimage beaconimage beacon