Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Lubelskie: Urodziła i wrzuciła dziecko do rzeki. "To pierwsze, co przyszło jej go głowy"

Logo Gazeta.pl Gazeta.pl 2018-10-16 dbd
Lublin. Zakończył się proces kobieta oskarżonej zabicie noworodka / zdjęcie ilustracyjne © Fot. Pixabay Lublin. Zakończył się proces kobieta oskarżonej zabicie noworodka / zdjęcie ilustracyjne Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc

W Sądzie Okręgowym w Lublinie zakończył się proces 23-latki, oskarżonej o zabicie swojego nowo narodzonego dziecka. Kobieta powiedziała śledczym, że wrzucenie noworodka do rzeki było "pierwszą rzeczą, jaka przyszła jej do głowy".

Sprawę opisuje "Dziennik Wschodni". Tragiczne zdarzenie miało miejsce rok temu, niedaleko miejscowości Krzesimów w gminie Mełgiew (woj. lubelskie). Z akt sprawy wynika, że 23-letnia Aneta P., studentka pedagogiki, zaszła w ciążę ze swoim 43-letnim partnerem. Nikomu jednak o tym nie mówiła i nadal brała środki antykoncepcyjne. Urodziła dziecko w domu, w nocy. Poród trwał trzy godziny.

Lublin. 23-latka wrzuciła noworodka do rzeki

23-latka urodziła zdrową córkę, zawinęła ją w koszulkę i wyszła z domu."Szła z płaczącym dzieckiem przez pole kukurydzy i cmentarz" - opisuje dziennikarz "Dziennika Wschodniego". Gdy dotarła do rzeki Sawka, wrzuciła dziecko do wody. W domu spaliła koszulkę, uprała pościel i ubrania.

W śledztwie ustalono, że nazajutrz rano kobieta pojechała do ginekologa po receptę na środki antykoncepcyjne oraz zaświadczenie o tym, że nie była ciężarna. Na policji zgłosiła, że jest pomawiana, jakoby była w ciąży. Niedługo po tym przypadkowy przechodzeń zauważył w wodzie ciało noworodka. Poinformowani o tym policjanci połączyli to ze zgłoszeniem 23-latki.

"Pierwsza rzecz, która przyszła jej do głowy"

P. wyjaśniała śledczym, że wrzucenie dziecka do wody było "pierwszą rzeczą, jaka przyszła jej do głowy". Ustalono jednak, że kobieta będąc w ciąży szukała w internecie informacji, w jaki sposób doprowadzić do poronienia.

Podczas pierwszej rozprawy w Sądzie Okręgowym w Lublinie kobieta nie przyznała się do zabójstwa, a jedynie do wrzucenia dziecka do rzeki. Wyrok jej sprawie ogłoszony zostanie za tydzień. Grozi jej dożywocie.

]]>

Reklama
Reklama

Więcej od dostawcy Gazeta.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon