Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Narasta problem czarnego rynku szczepionek. Przedstawiono ceny, które krążą w darknecie

Logo Niezalezna.pl Niezalezna.pl 2021-03-04 albicla.com@Michał Dzierżak
© pixabay.com/Engin_Akyurt

Problem czarnego rynku "szczepionek" przeciwko COVID-19 nasila się wraz z pojawiającymi się trudnościami i opóźnieniami w dostawach preparatów. Sprawę sygnalizowała już w połowie lutego szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen. Eksperci z firmy Kaspersky Lab postanowili sprawdzić, jak ten proceder wygląda w darknecie. Przedstawiono krążace na czarnych internetowych rynkach ceny za rzekome szczepionki.

Problem z dostępnością szczepień przeciwko COVID-19 dotyka wiele krajów na świecie, w tym członków Unii Europejskiej. Rządy zaczynają prowadzić negocjacje na własną rękę, a tempo szczepień w licznych państwach jest zdecydowanie wolniejsze niż pierwotnie zakładano. Jednocześnie trwa w Europie trzecia fala pandemii COVID-19, która w błyskawicznym tempie rozszerza się za sprawą brytyjskiego szczepu koronawirusa. Taki splot sytuacji niewątpliwie sprzyja rozwojowi czarnego rynku i pojawianiu się szczepionkowych hochsztaplerów. 

Eksperci z firmy Kaspersky Lab postanowili sprawdzić obrót "szczepionkami" na rynkach w darknecie. Pojawiać mają się tam reklamy preparatów największych koncernów - Moderna, Pfizer&BioNTech oraz AstraZeneca. Ceny za dawkę wahają sie od 250 do 1200 dolarów, z przewagą ofert wartych ok. 500 USD. Specjaliści podkreślają, że sprzedawcy najczęściej żądaja płatności w bitcoinach lub innej kryptowalucie, co ma pomagać chronić ich anonimowość. "Wielu sprzedawców odnalezionych przez analityków Kaspersky Lab dokonało od 100 do 500 transakcji" - czytamy w informacji na blogu firmy. 

Pozostaje pytanie o to, co tak naprawdę może być sprzedawane na czarnym rynku jako szczepionki. Mogą to być zarówno substancje całkowicie obojętne, jak i wysoce szkodliwe. Nawet, jeśli oferowane są oryginalne preparaty, mogły być one niewłaściwie przechowywane, co jest szczególnie istotne dla części z nich, dlatego zdecydowanie należy unikać korzystania z takiego typu ofert.

O rosnącym problemie czarnego rynku szczepionek mówiła kilkanaście dni temu szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen. Tego typu proceder widoczny jest bowiem również w kontaktach z najwyższymi władzami państw. 

Jak podaje portal euractiv.com, Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) odnotował "kilka przypadków oszustów oferujących sprzedaż szczepionek rządom borykającym się z powolnymi dostawami".

Według OLAF, oszuści mają oferować rządom spore ilości preparatu i domagać się zaliczki na ich poczet. Tego rodzaju osoby miały zgłaszać się m.in. do władz włoskich czy czeskich.

- Naszym celem jest postawienie oszustów przed sądem i dogłębne zbadanie tych spraw

- powiedziała von der Leyen. 

"Bild" pisał niedawno o pośrednikach z Nadrenii Północnej-Westfalii, którzy mieli proponować zakup szczepionek różnym europejskim państwom. W grę wchodzić miało nawet 100 mln dawek. Cena, jaką oferowali za dawkę, miała według redakcji wynosić 10 dolarów. 

Ceny, które podaje w swojej informacji Kaspersky Lab, są zbliżone do tych, o których na początku 2021 r. pisał "Der Spiegel", powołując sie na dane firmy Check Point, badającej proceder handlu szczepionkami w darknecie. Według tej analitycznej firmy, ceny w grudniu oscylowały wokół 250 USD, by w połowie stycznia wynieść nawet 1000 dolarów za dawkę. 

» Kliknij i zobacz komentarze pod artykułem lub skomentuj na niezalezna.pl

Reklama
Reklama

Więcej od Niezalezna.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon