Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Śmigłowiec LPR lądował po chorą i zakurzył lexusa. Kierowca poskarżył się policjantom

Logo Wprost Wprost 2018-05-07

Lądowanie w Świnoujściu © Twitter / @PolskaPolicja Lądowanie w Świnoujściu

Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego musiał lądować między blokami w Świnoujściu, aby ratować życie kobiety. Na miejscu szybko zjawił się też właściciel zaparkowanego w pobliżu lexusa. Był oburzony faktem, że jego pojazd został zakurzony.

Do zdarzenia, o którym informuje portal iswinoujscie.pl doszło w sobotę 5 maja przed godziną 11:00, na osiedlu przy ulicy Witosa w Świnoujściu. Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego dostał wezwanie do kobiety, której życie było zagrożone. Maszyna miała ograniczony wybór miejsc do lądowania. Odpowiedni do tego celu okazał się skwer między blokami.

Zakurzone pojazdy i oburzony właściciel lexusa

Potężny podmuch wiatru w momencie, gdy maszyna siadała na ziemi nie był czymś nadzwyczajnym. W pobliżu stały zaparkowane samochody, jednak ratownicy nie mieli wyboru, w końcu toczyła się walka z czasem o ludzkie życie. Pojazdy, które stały obok zostały zakurzone, co oburzyło właściciela białego lexusa. Swoje pretensje postanowił zgłosić policjantom. Po chwili rozmowy z funkcjonariuszami postanowił jednak odpuścić i zrezygnował z oficjalnego zawiadomienia w tej sprawie. Te informacje potwierdzono na profilu Policji na Twitterze.

Portal iswinoujscie.pl opublikował nagranie z miejsca, gdzie lądował helikopter.

Czytaj także:

Tragiczny wypadek w Małopolsce. Zginęły trzy osoby

Reklama
Reklama

Więcej od Wprost.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon