Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Afera burmistrza dzielnicy Włochy. Tajemnicze archiwum tureckiego biznesmena

Logo Onet Wiadomości Onet Wiadomości 2019-11-06 Andrzej Gajcy
Zatrzymanie Sabriego B. © PAP Zatrzymanie Sabriego B.

Zatrzymany przed kilkoma dniami przez CBA na wręczaniu łapówki warszawskiemu urzędnikowi, turecki biznesmen Sabri B. latami dokumentował swoje nieformalne pośrednictwo w załatwianiu spraw w stołecznych urzędach – dowiedział się nieoficjalnie Onet.

  • Informację o przejęciu przez służby prywatnego archiwum biznesmena potwierdziły Onetowi dwa źródła znające kulisy trwającego śledztwa
  • Archiwum — dokumenty, zdjęcia, nagrania oraz nośniki danych — jest obecnie analizowane przez CBA
  • Niewykluczone, że dane te mogą doprowadzić do kolejnych zatrzymań w stolicy i na terenie całej Polski
  • Oficjalnie żadna ze służb nie potwierdziła nam tych informacji ze względu na dobro śledztwa

W ubiegłym tygodniu w Warszawie Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dwie osoby mające uczestniczyć w korupcyjnym procederze. Jedną z nich był odwołany właśnie z urzędu burmistrz stołecznej dzielnicy Włochy Artur W.

Samorządowiec – jak wynika z informacji CBA – został zatrzymany na gorącym uczynku tuż po przyjęciu 200 tys. zł. Według CBA, Artur W. wziął pieniądze od przedsiębiorcy budowlanego Sabriego B., a gotówkę próbował ukryć w rodzinnym garażu.

– Burmistrz w zamian za łapówki wydawał decyzje administracyjne korzystne dla dewelopera, dotyczące warunków zabudowy. Podejmował się także załatwiania podobnych decyzji w innych, warszawskich urzędach. Z ustaleń śledztwa wynika, że była to już najprawdopodobniej kolejna transza przyjęta przez urzędnika – informował Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

Obaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty o charakterze korupcyjnym i przebywają w areszcie. Nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień.

Wiemy, że śledczy przeszukali gabinet burmistrza oraz siedziby firm należące do biznesmena z Turcji. 

Z informacji Onetu wynika, że funkcjonariuszom udało się odnaleźć obszerne prywatne archiwum tureckiego przedsiębiorcy. To dokumenty, zdjęcia, nagrania oraz nośniki danych. Sabri B. miał – według źródeł Onetu – dokumentować przez lata swoją nieformalną działalność polegającą na korzystnym załatwianiu „trudnych spraw” w stołecznych urzędach, korzystając przy tym z szerokich powiązań i wpływów także wśród polityków.

Jak twierdzą nasze źródła, mające wiedzę o trwającym śledztwie, materiał jest na tyle obszerny, że tygodnie zajmie organom ścigania jego dogłębna analiza. Nie można wykluczyć, że stanie się podstawą do dalszych zatrzymań w stolicy i na terenie całego kraju.

Kim jest Sabri B.?

Turecki biznesmen Sabri B., który według CBA miał wręczyć łapówkę Arturowi W., to znany w Polsce, a przede wszystkim w Warszawie deweloper i przedsiębiorca. O jego życiu osobistym wiadomo niewiele. Podobno urodził się w latach 60. w Stambule. "Pierwszy milion dolarów zarobiłem na tureckim bazarze" – mówił w 2000 r. tygodnikowi "Wprost". Jak przyznał, miał tam handlować już jako siedmioletnie dziecko. Dorobić miał się z kolei na hotelu oraz na produkcji butów.

W Polsce stał się rozpoznawalny w 1999 r., kiedy to został właścicielem i prezesem piłkarskiej Pogoni Szczecin. Zasłynął z tego, że na gruntach obok stadionu chciał wybudować wielkie centrum handlowe. Plany te pokrzyżowały władze miasta, które zablokowały tę inwestycję. Wówczas biznesmen wycofał się z finansowania klubu. 

Jako deweloper w 1999 r. wraz z innym tureckim biznesmenem Vahapem Toyem wybudował w centrum Warszawy 116–metrowy biurowiec Reform Plaza, dziś znany jako Atlas Tower. Rozpoczął też inwestycję w galerię Reform Center, która dziś działa jako Blue City. Ponadto inna związana z nim spółka Deporium Inc. była m.in. zaangażowana w budowę wielkiego centrum handlowego Maximus w Nadarzynie; kupiła także od Orbisu za 20 mln zł hotel Mercure Mrągowo.

Sabri B. stoi także za spółką, która w warszawskich Włochach zbudowała centrum handlowe Łopuszańska 22 (obecnie Modo). Z kolei inna związana z nim spółka, Reformer Development, chciała wybudować czterogwiazdkowy hotel przy ul. Żelaznej w Warszawie. Budowa zapowiadanej już w 2016 r. inwestycji ciągle nie ruszyła.

Trzy WZ-ki dla Sabriego B. 

Kolejna inwestycja, w której pojawia się turecki przedsiębiorca miała powstać w rejonie ul. Łopuszańskiej. To za otrzymanie tzw. warunków zabudowy, na gruntach nieobjętych planem zagospodarowania Sabri B. miał – zdaniem CBA – wręczyć łapówkę burmistrzowi. Chodzi o adresy Łopuszańska 22 i Łopuszańska 47.

Ponadto, według śledczych, chodziło jeszcze o kolejne warunki zabudowy dotyczącej pozwolenia na rozbudowę de facto powierzchni mieszkalno-użytkowej przy zbiegu ulic Łopuszańskiej, Orzechowej i Flisa.

Ciekawostką jest, że Rada Warszawy od dziewięciu lat nie może podjąć uchwały o sporządzeniu planu zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru stolicy. Urbaniści w ciągu tych lat wielokrotnie mieli informować, że uchwalenie takiego planu skończyłoby z uznaniowością, jaka wiąże się z wydawaniem warunków zabudowy, co – jak pokazuje ostatnie zatrzymanie – wiąże się z możliwościami gigantycznej korupcji.

Zobacz też:

NASTĘPNY
NASTĘPNY
Reklama
Reklama

WIĘCEJ OD MSN

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon