Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Gen. Koziej dla naTemat o wybuchu w Przewodowie. "To mogła być rakieta, ale też dron"

Logo naTemat naTemat 15.11.2022 Dorota Kuźnik
  • W miejscowości Przewodów na terenie Polski doszło do wybuchów, w których zginęły dwie osoby
  • Z nieoficjalnych informacji wynika, że wybuch nastąpił po eksplozji rosyjskich pocisków
  • Atak rakietowy, jeśli faktycznie do niego doszło, prawdopodobnie nie był wymierzony w terytorium naszego kraju, a pociski celowano w teren Ukrainy

– Jeżeli informacja okaże się prawdziwa, mogę powiedzieć tylko, że można się było spodziewać takiego incydentu. Sam zresztą o tym mówiłem, że NATO powinno ustanowić wysuniętą strefę obrony przeciwrakietowej dla pocisków lecących w kierunku polskiej granicy – komentuje w naTemat generał Stanisław Koziej.

Jak tłumaczy wojskowy, chodzi o strefę, która stanowiłaby tak zwaną tarczę antyrakietową, która w sytuacji zagrożenia będzie w stanie zestrzelić rakiety i pociski lecące w kierunku Polski. Dodaje także, że jeśli doniesienia się potwierdzą, to nie jest powiedziane, że tym, co uderzyło w obszar na polskim terenie, są rakiety.

– To mogła być rakieta, ale też na przykład dron dalekosiężny, które jak wiemy, Rosja otrzymuje z Iranu. Na takie informacje trzeba jeszcze poczekać. Jeżeli jednak faktycznie do czegoś takiego doszło, to można było się tego spodziewać. To powinno być ostatecznym argumentem za stworzeniem strefy, o jakiej mówiłem. Strefa obrony powinna być ustanowiona i to powinien być argument za tego typu decyzją – wyjaśnia generał Koziej, ale zaznacza jednocześnie, że jest trochę za wcześnie, żeby spekulować i należy czekać na komunikat polskich władz.

Jeśli informacje się potwierdzą, to zdaniem generała Kozieja, każdy incydent na pograniczu dwóch państw musi zostać wyjaśniony na międzynarodowej płaszczyźnie dyplomatycznej.

– Wszystko musi zostać wyjaśnione kanałami dyplomatycznymi. Do sprawy musi się ustosunkować Polska, Ukraina, a także Rosja. Na razie nie ma sensu mówić o jakichkolwiek działaniach NATO, póki nie dojdzie do ostatecznego potwierdzenia – komentuje w naTemat generał Stanisław Koziej.

Zbłąkane rakiety spadły na Polskę?

Jak pisaliśmy w naTemat, z nieoficjalnych informacji wynika, że na terytorium Polski spadły rosyjskie rakiety.

Incydent wydarzył się w miejscowości Przewodów w województwie lubelskim, tuż przy granicy z Ukrainą – podało nieoficjalnie Radio ZET. Wiadomo, że na pewno doszło do wybuchu i zginęły dwie osoby. W mediach społecznościowych pojawiają się pierwsze zdjęcia z miejsca zdarzenia.

Wiele wskazuje na to, że nie był to atak wymierzony w terytorium naszego kraju, lecz sytuacja przypadkowa, a pociski celowano w teren Ukrainy.

Mateusz Morawiecki zwołał pilną naradę, ale nie podano na razie informacji dotyczących jej szczegółów. Te mają zostać podane po spotkaniu.

Reklama
Reklama

Więcej od naTemat

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon