Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Dramat emerytów trwa. Skarbówka zrujnowała im życie, a w sądzie nie mogą dojść sprawiedliwości

Logo Fakt Fakt 2018-02-07 PP
© Dostarczane przez Fakt

Przeprowadzka na wieś dla Heleny (68 l.) i Andrzeja (68 l.) Jasiewiczów miała być spełnieniem marzeń o pięknej jesieni życia. W Rekowie Górnym (woj. pomorskie) wybudowali dom, a swoje mieszkanie w Gdyni sprzedali. Niestety błąd urzędu skarbowego sprawił, że sielanka zmieniła się w walkę o przetrwanie.

Historię państwa Jasiewiczów opisywaliśmy już na łamach Faktu. W 2009 roku po sprzedaży mieszkania pani Helena poszła do skarbówki w Gdyni dopytać, czy musi złożyć jakieś dokumenty. Urzędniczka poinformowała ją o przysługującej uldze meldunkowej. Pani Helena upewniła się, czy na pewno nie musi składać żadnych dokumentów.

Urzędniczka potwierdziła, że nie. Po trzech latach państwo Jasiewiczowie o mało nie padli na zawał, kiedy ze skarbówki przyszło wezwanie do zapłaty niemal 60 tys. zł. Powód? Nie złożyli dokumentu potwierdzającego ich prawo do ulgi meldunkowej! Dokładnie tego, o który pytała w skarbówce pani Helena. Od 6 lat ZUS na polecenie skarbówki zabiera im prawie wszystkie pieniądze. Na życie zostawia 400–500 zł.

– Większość idzie na leki, bo bardzo podupadliśmy na zdrowiu. Gdyby nie rodzina i przyjaciele, nie mielibyśmy na chleb – mówi pan Andrzej.

Emeryci zgłosili sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten jednak odrzucił ich prośbę o umorzenie długu. Jasiewiczowie się odwołali. We wrześniu 2016 r. sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Do tej pory nie wyznaczono terminu pierwszej rozprawy.

– Wiemy, że mamy rację, ale nie możemy doczekać się sprawiedliwości. Każdy dzień to dla nas walka o życie. Zamiast spokojnej starości, mamy piekło. – mówi pani Helena.

Fakt zapytał NSA, jak długo jeszcze Jasiewiczowie muszą czekać na rozprawę. Okazało się, że średni czas oczekiwania to nawet... 2 lata! Dlaczego tak długo? Ze względu na liczbę wniosków. Jasiewiczom chce pomóc także rzecznik praw obywatelskich.

– Umarzanie zaległości podatkowych nie powinno ograniczać się wyłącznie do zdarzeń losowych, takich jak np. klęski żywiołowe, wypadki i choroby. Powinno oceniać się całokształt sytuacji i okoliczności powstania zaległości podatkowej – napisał rzecznik do NSA.

Apelował też do Ministerstwa Finansów o zmianę podejścia w tego typu sprawach. Ministerstwo twierdzi jednak, że przepisy były jednoznaczne. W gdyńskiej skarbówce przeprowadzono kontrolę. Winnego nie znaleziono.

Reklama
Reklama

WIĘCEJ NA FAKT.PL

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon