Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Krzyczała „j***ć Dudę”. Sąd postanowił ją uniewinnić. Tłumaczenie? Kuriozalne!

Logo Niezalezna.pl Niezalezna.pl 14.12.2021 Anna Zyzek
© fot. Radio Zachód/YT

Na wiecu prezydenta Andrzeja Dudy stała w tłumie zwolenników kontrkandydata - Rafała Trzaskowskiego i z uniesioną ręką gwizdała oraz głośno wykrzykiwała „j***ć Dudę”. Od tamtej sytuacji minął ponad rok, ale... ku zdziwieniu, Wiktoria K. została uniewinniona przez Sąd Apelacyjny w Poznaniu. W uzasadnieniu sędzia tłumaczył, że krzycząca wulgarne hasła kobieta... nie miała zamiaru znieważyć głowy państwa.

– Znieważenie musi stanowić taki stopień pogardy, którego nie da się usprawiedliwić

– stwierdził sędzia.

Powrót do 2 lipca 2020 roku

Sprawa dotyczy sytuacji z wiecu wyborczego w Nowej Soli, gdzie prezydent Andrzej Duda spotkał się z wyborcami 2 lipca 2020 roku, na niedługo przed drugą turą wyborów prezydenckich, podczas której miał się zmierzyć z Rafałem Trzaskowskim. 

Wulgarne hasła pod adresem prezydenta

Na nagraniu opublikowanym wówczas przez Polskie Radio Zachód widać i słychać, jak jedna z uczestniczek wydarzenia, ostentacyjnie do kamery - wykrzykuje obraźliwe i niecenzuralne słowa o głowie państwa. Młoda kobieta krzyczała m.in. „j***ć Dudę”.  

Niedługo po tym, policja wszczęła postępowanie z urzędu na podstawie materiałów medialnych pod kątem znieważenia Prezydenta RP. Kilka dni później Prokuratura Rejonowa w Nowej Soli przedstawiła 20-latce zarzut z tego samego artykułu – 135 § 2. Kodeksu karnego. Wulgarnej kobiecie groziło do 3 lat pozbawienia wolności.

Odtwórz ponownie wideo

Łukasz Wojtasik z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze komentował wówczas:

- Podejrzana przyznała się do winy i wyraziła skruchę.

Kuriozalne tłumaczenie obrońcy

Kolejne sądy orzekały jednak po jej myśli. W marcu tego roku Sąd Okręgowy w Zielonej Górze warunkowo umorzył postępowanie. Co więcej, uprzednio w dwóch instancjach zatrzymanie kobiety zostało uznane za bezprawne. 

W poniedziałek Sąd Apelacyjny w Poznaniu wydał ostateczny wyrok w sprawie słów "krzykaczki". 

Obrońca Wiktorii K., mec. Robert Kornalewicz, nie krył zadowolenia, że „niepochlebne wypowiedzi jego klientki w stosunku do pana prezydenta na wiecu wyborczym nie stanowiły przestępstwa jego zniewagi”. Adwokat stwierdził, że inny wyrok oznaczałby nic innego, jak... ograniczanie wolności wypowiedzi

Czytaj również: Wulgarne słowa pod adresem prezydenta Dudy. 20-latka usłyszała zarzuty

 „J***ć Dudę” według sądu to nie znieważenie?

Portal poscigi.pl cytuje wypowiedź sędziego prowadzącego sprawę:

- Znieważenie to nie lekceważenie danej osoby. Znieważenie to wyrażenie pogardy dla drugiej osoby. Dopuszczenie się znieważenia Prezydenta RP możliwe jest jedynie umyślnie, z zamiarem bezpośrednim. Znieważenie musi stanowić taki stopień pogardy, którego nie da się usprawiedliwić. Z taką sytuacją w przypadku oskarżonej nie mamy do czynienia.

Wyrok jest prawomocny. Prokuratura może złożyć teraz kasację do Sądu Najwyższego, na razie jednak ocenia możliwość dalszych działań. 

» Kliknij i zobacz komentarze pod artykułem lub skomentuj na niezalezna.pl

Reklama
Reklama

Więcej od Niezalezna.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon