Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Niemcy. Atak hakerów na Federalny Urząd Statystyczny. "Przeprowadzony w związku z wyborami"

Logo Gazeta.pl Gazeta.pl 2021-09-25 Deutsche Welle/ma

zdjęcie ilustracyjne

zdjęcie ilustracyjne
© zdj. pixabay.com
Na kilka dni przed wyborami do Bundestagu doszło do ataku hakerskiego na Federalny Urząd Statystyczny. Atak ten nie będzie miał żadnego wpływu na przebieg wyborów.

Celem hakerów stał się Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden. Jego szef Georg Thiel jest jednocześnie przewodniczącym niemieckiej komisji wyborczej.

Systemy bezpieczeństwa zadziałały

W środę 22 września na jednym z programów używanych przez niemiecki Urząd Statystyczny zainstalowano dodatkowe oprogramowanie, o czym jako pierwszy poinformował „Business Insider". Oprogramowanie to umożliwia dostęp z zewnątrz do serwera tego urzędu i zgromadzonych na nim danych. Federalny Urząd ds. Bezpieczeństwa Technik Informacyjnych uznał to wydarzenie za cyberatak przeprowadzony w związku z wyborami do Bundestagu.

Jak poinformował Niemiecką Agencję Prasową rzecznik niemieckiej komisji wyborczej, szybka analiza możliwych strat wykazała, że zainstalowane systemy bezpieczeństwa zadziałały prawidłowo. „Wewnętrzny serwer wyborczy do ustalenia wyników głosowania i oferta internetowa kierownictwa komisji wyborczej pracują w dwóch odrębnych sieciach, dzięki czemu nie ma żadnego zagrożenia dla wyborów".

We współpracy z Federalnym Urzędem ds. Bezpieczeństwa Technik Informacyjnych przeprowadzono rutynową kontrolę bezpieczeństwa, aby wykluczyć możliwość powstania jakichkolwiek szkód. Nie ma obecnie „żadnych oznak jakiegokolwiek wycieku danych lub manipulacji dokonanych na tych serwerach" – podkreślił.

Serwer wyborczy nie doznał szkód

Także rząd w Berlinie jest zdania, że ten atak hakerów na serwery Federalnego Urzędu Statystycznego nie przedstawia żadnego zagrożenia dla jutrzejszych (26.09.2021) wyborów do Bundestagu. Wewnętrzne serwery wyborcze „nie zostały nim dotknięte" – zapewnił rzecznik Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w piątek w Berlinie. Oznacza to, że wybory do niemieckiego parlamentu „nie są w żadnym stopniu zagrożone".

Do tej pory nikt nie przyznał się do ataku. Ustalenie jego sprawców jest przedmiotem śledztwa, jak oznajmił rzecznik przewodniczącego Centralnej Komisji Wyborczej.

Nieznane osoby już raz, pod koniec sierpnia, zaatakowały serwer Komisji, ale atak ten nie objął tych systemów informatycznych, które są niezbędne dla sprawnego przeprowadzenia wyborów.

Próby phishingu z Rosji

Przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej jest odpowiedzialny za organizację i nadzorowanie wyborów parlamentarnych na płaszczyźnie federalnej. Na jego stronie internetowej podaje się także oficjalne wyniki wyborów.

Na początku września rząd Niemiec ostro zaprotestował przeciwko rosyjskim próbom mieszania się w przebieg wyborów do Bundestagu. Chodziło wtedy o ataki typu phishing, przeprowadzane przy użyciu e-maili, mające na celu przejęcie haseł dostępu używanych przez różnych posłów do Bundestagu i parlamentów niemieckich krajów związkowych po to, aby móc się później pod nich podszyć. Niemiecka prokuratura generalna wówczas podjęła śledztwo w sprawie obcej działalności agenturalnej skierowanej przeciwko interesom Niemiec.

(DPA, RTR, AFP/jak)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Reklama
Reklama

Więcej od Gazeta.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon