Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Polityka Niemiec w stosunku do Polski się zmieni? Sakiewicz: Nie będzie już tak agresywna

Logo Niezalezna.pl Niezalezna.pl 2021-09-26 Magdalena Żuraw
© PrtSc/ TVP Info

Pierwsze prognozy dotyczące niedzielnych wyborów do niemieckiego Bundestagu nie rozstrzygnęły, kto zwyciężył: CDU/CSU czy SPD. Dla chadeckiej Unii jest to jednak najgorszy wynik w jej historii. - Będzie to już inna polityka, najprawdopodobniej nie tak agresywna w stosunku do Polski; nie dlatego, że Niemcy się zmieniły, a dlatego, że nie będzie tak silnie zaciśniętej pięści w jednym ręku - komentował na antenie TVP Info redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz.

Dla chadeckiej Unii to najgorszy wynik w jej historii. Chadecy i socjaldemokraci - według sondażu dla telewizji ARD - zdobyli po 25 procent poparcia. Inny sondaż - dla telewizji ZDF - daje minimalne zwycięstwo SPD.

Na trzecim miejscu uplasowali się Zieloni z 15 proc. głosów. Liberalna FDP i narodowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) uzyskały po 11 proc. poparcia. Lewica ma 5 proc. głosów.

Czytaj również: Kto stworzy rząd w Niemczech i kto zostanie kanclerzem? MOŻLIWE SCENARIUSZE

Wyniki komentował na antenie TVP Info redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej codziennie" Tomasz Sakiewicz. Pytany, czy jego zdaniem, są być może również konsekwencją sytuacji migracyjnej w Niemczech, zaznaczył, że w "kampanii wyborczej ten wątek nie był tak silny".

- Aczkolwiek myślę, że wzrost poparcia chadecji, która miała przegrać z kretesem w ostatnich dniach, trochę mogło wynikać właśnie z tego, że coś dzieje się znowu wokół imigrantów

- stwierdził.

Czytaj również: Lider socjaldemokratów o wynikach partii: „To wielki sukces. Mamy to, czego trzeba”

Jak wyjaśniał, "z jednej strony ta sprawa bardzo obciąża Angelę Merkel, a z drugiej część wyborców zdaje sobie sprawę, że lewicowe partie jeszcze bardziej otworzą granice".

- Zgadzam się z tezą, że przez najbliższe dni, tygodnie, a może i miesiące, nie poznamy pewnie nowego kanclerza Niemiec

- powiedział.

Zdaniem Sakiewicza, polityka Niemiec osłabnie, bo tworzy się pewna magma.

- Nie dość, że odchodzi najmocniejsza osoba w tej polityce, jaką była Angela Merkel. Teraz dochodzą politycy, którzy ze względu na to, że nie będą mieli też tak silnej pozycji, będą musieli trochę bardziej liczyć się z  głosem narodów Europy Środkowej. Natomiast oni są o skrajnie różnych koncepcjach

- przypomniał.

- Na dłuższą metę wydaje mi się bardziej realna koalicja chadecko-zielona, ale zobaczymy, bo nie znamy jeszcze ostatecznych wyników. Tak czy inaczej, będzie to już inna polityka, najprawdopodobniej nie tak agresywna w stosunku do Polski. Nie dlatego, że Niemcy się zmieniły, a dlatego, że nie będzie tak silnie zaciśnięte tej pięści w jednym ręku

- podkreślił Sakiewicz, zaznaczając jednocześnie, że kadencja Merkel była "fatalna dla Polski".

- To jest okres kiedy tak stosunki uznawano za dobre, kiedy były nierównoprawne. Kiedy próbowaliśmy je uczynić równoprawnymi, mówiono, że mamy złe

- dodał.

 

» Kliknij i zobacz komentarze pod artykułem lub skomentuj na niezalezna.pl

Reklama
Reklama

Więcej od Niezalezna.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon