Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Posiedzenie Sejmu. PiS testuje większość

Logo Rzeczpospolita Rzeczpospolita 28.11.2021 Michał Kolanko

Najbliższe posiedzenie Sejmu może pokazać, na ile spójny jest obóz wokół PiS.

Marszałek Elżbieta Witek podczas konferencji po spotkaniu z opozycją w sprawie certyfikatów covidowych © Forum, Mateusz Włodarczyk Marszałek Elżbieta Witek podczas konferencji po spotkaniu z opozycją w sprawie certyfikatów covidowych

Dzień wcześniej, niż planowano – we wtorek 30 listopada – rozpocznie się posiedzenie Sejmu, które zajmie się m.in. poprawkami Senatu do ustawy o granicy. To tylko jedna z kwestii, które w najbliższych dniach wzbudzą polityczne emocje. I mogą przetestować to, na ile spójny jest klub PiS oraz jego sejmowi sojusznicy. Głosowania będą też testem dla opozycji i jej politycznych strategii.

Walka z pandemią

Do Sejmu wraca też temat Funduszu Kompensacyjnego po niepożądanych odczynach poszczepiennych. To ustalenia piątkowego spotkania roboczego przedstawicieli PiS, rządu i opozycji. – Ustawa, która będzie skierowana w poniedziałek do Sejmu, będzie dotyczyła tylko i wyłącznie Funduszu Kompensacyjnego – zapowiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Drugim konkretnym efektem spotkania była zapowiedź rządu dotycząca modyfikacji dostępu do testów na Covid-19, które mają być bezpłatne dla kilku grup pracowników, m.in. administracji, transportu i oświaty. Trzecim – dodatki dla pracowników niemedycznych, którzy pracują przy pacjentach z Covid-19. Rząd sygnalizuje też stworzenie zachęt podatkowych dla osób zaszczepionych. PSL–Koalicja Polska proponowała, aby za zaszczepienie każdy otrzymał 600 zł.

Czytaj więcej

PiS walczy z kryzysami. Partia kupuje spokój na święta

Nie ma w tej mowy chwili o przyjęciu przez Sejm ustawy zapowiadanej m.in. przez ministra Adama Niedzielskiego oraz posła Czesława Hoca dotyczącej możliwości sprawdzania certyfikatów szczepionkowych przez pracodawców. Ta ustawa napotkała na silny opór w samym klubie PiS. – Rząd tchórzy zarówno przed antyszczepionkowcami, jak i Konfederacją. Bo obawia się, że ta ostatnia przejmie część elektoratu niechętnego szczepieniom – mówi nam posłanka Katarzyna Lubnauer, jedna z uczestniczek piątkowego spotkania.

Granica i dziennikarze

Senackie poprawki dotyczące ustawy o ochronie granicy państwowej zakładają m.in. wyłączenie spod zakazu przebywania w pasie przygranicznym dziennikarzy oraz pracowników organizacji humanitarnych. Do odrzucenia tych zmian – przy pełnej frekwencji na sali – PiS będzie potrzebowało 231 głosów. Ale sama kwestia frekwencji nie jest przesądzona. – Sytuacja jest nieprzewidywalna. Kwarantanna lub covid mogą wyłączyć z obrad posłów zarówno z opozycji, jak i z PiS – zauważa jeden z naszych rozmówców z opozycji. Stan wyjątkowy przy granicy obowiązuje do końca listopada.

Akcyza na używki

Inne stanowisko Senatu, które budzi duże polityczne emocje, dotyczy podwyżki akcyzy na alkohol i papierosy, która ma wejść w życie od 1 stycznia 2022 roku. W ubiegłym tygodniu Senat w całości odrzucił ten projekt. Za odrzuceniem była też dwójka senatorów z klubu PiS, w tym Jan Maria Jackowski.

Czytaj więcej

W Sejmie legislacyjny ekspres by utrzymać zakaz wstępu na pogranicze

Sprawa jest o tyle interesująca, o ile już w Sejmie pod koniec października czwórka posłów klubu PiS – Mariusz Kałużny, Dariusz Olszewski, Kacper Płażyński i Anna Maria Siarkowska – zagłosowała przeciw rządowemu projektowi o akcyzie. Przeciwko byli też politycy Pawła Kukiza, który pozostaje w sojuszu z PiS. Ustawa przeszła jednak przez Sejm m.in. ze względu na absencję wśród polityków opozycji, w tym z Koalicji Obywatelskiej. Wtedy też dziewięcioro posłów Lewicy wstrzymało się od głosu. Teraz PiS potrzebuje (zakładając pełną mobilizację opozycji) 231 głosów do odrzucenia stanowiska Senatu. Głosowanie może odbyć się w czwartek. W kuluarach Sejmu można usłyszeć, że trwa intensywne „namawianie" posłów PiS – również przez byłych polityków partii Kaczyńskiego – by zablokować podwyżkę.

Na to wszystko nakłada się kwestia zarzutów wobec wiceministra sportu Łukasza Mejzy, które ujawnił w ubiegłym tygodniu portal Wirtualna Polska. Politycy PiS oficjalnie przyznają, że dymisja zależy od wyników kontroli jego oświadczenia majątkowego. Tak mówił m.in. poseł PiS Marek Suski. – Do dymisji dojdzie, jeśli uda się znaleźć nową szablę sejmową na jego miejsce – mówi nam z kolei jeden z informatorów z siedziby PiS na Nowogrodzkiej.

Reklama
Reklama

ZOBACZ WIĘCEJ ARTYKUŁÓW Z RZECZPOSPOLITEJ

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon