Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

"Strajk w oświacie może zablokować pół państwa". Dorota Łoboda apeluje, by rodzice wsparli protest

Logo TOK FM TOK FM 2019-01-11 oprac. DZak

Dorota Łoboda na proteście przeciwko reformie edukacji

Dorota Łoboda na proteście przeciwko reformie edukacji
© JACEK MARCZEWSKI

Dorota Łoboda, prezeska fundacji Rodzice Mają Głos i radna Warszawy, tłumaczyła w TOK FM, w jaki sposób rodzice powinni wesprzeć strajk nauczycieli. - Zróbmy to! Weźmy dzień wolny na opiekę nad dziećmi - apelowała.

Związek Nauczycielstwa Polskiego ogłosił, że wchodzi w spór zbiorowy, a to oznacza, że do strajku nauczycieli jest już coraz bliżej. Zarząd Główny związku podjął decyzję po czwartkowym (10 stycznia) fiasku rozmów z minister edukacji Anną Zalewską. 

Jak tłumaczył prezes związku, Sławomir Broniarz, akcja strajkowa, będzie polegać na całkowitym powstrzymaniu się od pracy. W czasie protestu nauczyciele nie tylko będą uczyć, ale także nie będą opiekować się dziećmi. Uspokajał jednak, że rodzice zostaną o dacie strajku poinformowani z należytym wyprzedzeniem. 

- Nie jest to komfortowa sytuacja ani dla dzieci, ani dla rodziców, ale przede wszystkim nie jest też komfortowa dla nauczycielek i nauczycieli - mówiła w Poranku Radia TOK FM Dorota Łoboda, radna Warszawy z ramienia Koalicji Obywatelskiej, prezeska fundacji Rodzice Mają Głos oraz jedna z liderek ruchu Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji liderka. 

- Jako matka, działaczka i jako radna, bardzo ten strajk wspieram - podkreśliła. 

Strajk nauczycieli. "Aby był skuteczny, musi być dotkliwy" 

Gościni Jacka Żakowskiego wyjaśniała, że "skuteczny strajk w oświacie jest w stanie zablokować pół państwa". Apelowała, by rodzice udzielili nauczycielom wsparcia. 

- Będziemy mieć teraz w styczniu zebrania, powiedzmy, że popieramy ich i że jeżeli będzie taka konieczność, że będziemy musieli wziąć urlop lub dzień opieki nad dzieckiem, zróbmy to. Powiedzmy nauczycielom, że my to zrobimy - przekonywała. 

- Strajk, aby był skuteczny, musi być dotkliwy -  dodała, tłumacząc, że jeśli rodzice podczas strajku nauczycieli nie pójdą do pracy, by opiekować się dziećmi, to będzie to dla państwa odczuwalne. - Na tym moim zdaniem polega solidarność społeczna. Zróbmy to! Jeżeli chcemy być solidarni, to musimy coś dla tych nauczycieli zrobić - podkreśliła, dodając, że nagrodą będzie lepsza szkoła. 

Strajk nauczycieli. "Przepraszam w imieniu rodziców"

Łoboda zaznaczyła, że nauczyciele powinni godnie zarabiać, nie musząc martwić się o to, jak przeżyć "do pierwszego". - Oni zarabiają dramatycznie mało i jeśli chcemy, by do tego zawodu szli najlepsi, a chcemy, bo od tego zależy przyszłość naszych dzieci i całego społeczeństwa. Od edukacji - wyjaśniała.  

Dodała, że widzi pogardę w tym, że ministerstwo edukacji ignoruje postulaty nauczycieli. Jej zdaniem, tym samym ignoruje także dzieci. 

- Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, że prestiż zawodu nauczyciela został dramatycznie obniżony. Nie doceniamy, jak bardzo oni są ważni. Chciałabym powiedzieć, że przepraszam w imieniu rodziców. Dlatego, że sama będąc matką, słyszę bardzo wiele krzywdzących i niesprawiedliwych słów wobec nauczycielek i nauczycieli - mówiła gościni TOK FM, podkreślając, że rodzice bardzo często zbierają się, aby porozmawiać o tym, że nauczyciel robi coś źle, a bardzo rzadko po to, by wyrazić słowa wsparcia i wdzięczności. - W tych trudnych chwilach dla oświaty nauczyciele powinni słyszeć od nas słowa wsparcia, nawet jeśli to będą laurki. Im się to należy - podsumowała

ZOBACZ TEŻ: Murowany problem Donalda Trumpa

NASTĘPNY
NASTĘPNY

Reklama
Reklama

Więcej na TOKFM.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon