Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Ukryte podwyżki dla wiceministrów? Mogą trafić do służby cywilnej i zarobić więcej

Logo Next.gazeta.pl Next.gazeta.pl 2020-11-16 oprac. Robert Kędzierski

Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki

Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki
© Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Premier Mateusz Morawiecki zapowiadał, że rząd czeka spore odchudzenie. Projekt ustawy, która ma trafić wkrótce do Sejmu, zakłada jednak, że przynajmniej część urzędników pracy nie straci. Zostaną przeniesieni w inne struktury, dzięki czemu będą mogli liczyć na znacznie wyższe zarobki - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Oficjalnie jednak rząd będzie skromniejszy.

Odchudzenie rządu, które zapowiadał premier Mateusz Morawiecki, może okazać się korzystne dla części urzędników - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". Do Sejmu ma bowiem trafić projekt, który przeniesie podsekretarzy stanu - będących najczęściej wiceministrami - do służby cywilnej.

"DGP": jest plan odchudzenia rządu. Podwyżki "kuchennymi drzwiami"?

Oficjalnie przestaną więc pełnić najwyższe funkcje w państwie, a szef rządu będzie mógł pochwalić się odchudzeniem gabinetu. Nie wiadomo, czy zakres obowiązków przeniesionych urzędników się zmieni, manewr ma im jednak pozwolić zarobić znacznie więcej.

- W ten sposób kuchennymi drzwiami wprowadza się dla nich podwyżki - mówi Jerzy Siekiera, prezes Stowarzyszenia Absolwentów Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, cytowany przez dziennik.

Podsekretarz stanu może liczyć na maksymalnie 11,6 tys. zł (z dodatkiem funkcyjnym i nagrodą za wysługę lat). W korpusie służby cywilnej są wyższe pensje, a także trzynastki i nagrody.

Według obliczeń serwisu Konkret24.pl, obecnie w polskim rządzie liczba sekretarzy i podsekretarzy stanu sięga łącznie 153. Sekretarz stanu to najwyższy rangą urzędnik w ministerstwie. Stanowisko może być łączone z mandatem poselskim i senatorskim. Określenie sekretarzy i podsekretarzy stanu mianem wiceministrów ma charakter zwyczajowy - podwyższa ich godność. Tytuł ten może być używany również po ustąpieniu z funkcji.

Mateusz Morawiecki zapowiada kurację odchudzającą dla rządu

Cięcia w administracji rządowej zostały zapowiedziane pod koniec sierpnia. Przyjęta przez rząd uchwała miała być podstawą do redukcji etatów zarówno w Kancelarii Prezesa Rady ministrów, jak i w urzędach takich jak ZUS. Cięcia miały być głębokie i sięgnąć nawet 20 proc.

Według wciąż nieoficjalnych ustaleń z pracą pożegnać ma się w samych ministerstwach ponad 1000 osób. "Jeśli chodzi o cięcia w administracji, to tak naprawdę mamy do czynienia z dwoma równoległymi procesami. Pierwszy to cięcia covidowe, do przeprowadzenia których zobowiązany został szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. To nakłada się na zmiany związane z rekonstrukcją rządu" - wyjaśniał w rozmowie z "DGP" anonimowy przedstawiciel kręgów rządowych.

W rządzie Morawieckiego nawet 100 wiceministrów

Reforma rządu przyniosła zmniejszenie liczby ministerstw. Obecnie jest ich 14, wcześniej było 20. W maju senator Krzysztof Brejza alarmował, że w rządzie Mateusz Morawieckiego jest ponad 100 ministrów i wiceministrów

Czytaj też: Niemcy. "Poważne ograniczenia jeszcze przez cztery, pięć miesięcy albo dłużej"


Czytaj także

Reklama
Reklama

Więcej od dostawcy Next.gazeta.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon