Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Uzdrowiciele chcą, by wizyty u nich były finansowane przez NFZ. Spotkali się z Ministerstwem Zdrowia

Logo Gazeta.pl Gazeta.pl 2017-12-27 mk
Szpital. Zdjęcie ilustracyjne © Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta Szpital. Zdjęcie ilustracyjne

Duchowi uzdrowiciele - jak sami siebie określają - rozmawiali z wiceminister zdrowia Józefą Szczurek-Żelazko, o czym poinformowali na swojej stronie internetowej. Chcą przekonać resort, by wizyty u uzdrowiciela były refundowane.

O spotkaniu z wiceminister zdrowia Józefą Szczurek-Żelazko poinformowało 20 grudnia na swojej stronie internetowej Polskie Stowarzyszenie Duchowych Uzdrowicieli. Jak czytamy w komunikacie, celem spotkania było m.in. omówienie możliwości wprowadzenia metody "duchowego uzdrawiania" do publicznej służby zdrowia.


Pierwsze kroki już mamy za sobą, przełamujemy lody, okazuje się, że wiele osób w Ministerstwie i Rządzie nie wie, na czym ta metoda polega i potrzeba więcej rozmów i prezentacji, aby oswoić Ministerstwo z dobrodziejstwami tej formy terapii - informują uzdrowiciele.


Skontaktowaliśmy się z członkinią PSDU, Bogumiłą Kubalańcą. Jak twierdzi, spotkanie odbyło się z inicjatywy stowarzyszenia, a nie ministerstwa zdrowia.

Stowarzyszenie proponuje, by pacjent po zgłoszeniu się do lekarza mógł na własną prośbę uzyskać skierowanie do uzdrowiciela. Taka wizyta byłaby refundowana. - To byłoby uzupełnienie terapii. Nam nie wolno zastępować lekarzy, stawiać diagnoz, zmieniać kierunku leczenia - przekonuje Kubalańca.


"Energia trafia do pacjenta"

Uzdrowiciele twierdzą, że mogliby pomóc polskim pacjentom w poprawie stanu psychicznego i zdrowia w sferze emocjonalnej.

- Nasza nauka trwa dwa lata, musimy zdawać egzamin. By go zdać, musimy mieć dowody od pacjentów, że dokonało się uzdrowienie. Nasza metoda to forma modlitwy, zwracamy się do Stwórcy, Istoty Najwyższej, która kreuje cały wszechświat. Pobieramy energię z góry i ta energia przechodzi do naszego serca, rąk i poprzez te ręce przesyłamy energię pacjentowi - opisuje Bogumiła Kubalańca.

Według relacji uzdrowicieli, na spotkaniu nie zapadły żadne decyzje, a wiceminister zdrowia powiedziała jedynie, że zapozna się z tym tematem.


Resort zdrowia nie planuje współpracy

Ministerstwo Zdrowia w przesłanym do Gazeta.pl komunikacie poinformowało, że spotkanie odbyło się w biurze poselskim Józefy Szczurek-Żelazko w Bochni. Miało dojść do niego wiosną. "Temat rozmowy nie był wcześniej ustalany" - czytamy w odpowiedzi resortu.

Szczurek-Żelazko miała wówczas powiedzieć uzdrowicielom, że "minister zdrowia kieruje się zasadami medycyny opartej na dowodach naukowych".

"Dowodów takich dostarczają wyniki badań eksperymentalnych oraz badań obserwacyjnych, jak i zasadami oceny technologii medycznych (HTA), co zapewnia przejrzystość i racjonalność podejmowanych decyzji o alokacji środków publicznych. Brak jest takich dowodów w odniesieniu do metod wskazywanych przez  stowarzyszenie, o czym przedstawiciele stowarzyszenia zostali poinformowani podczas spotkania" - podkreśla resort.

Reklama
Reklama

Więcej od dostawcy Gazeta.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon