Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Wiceszef MSZ: NATO musi pokazać Rosji "jesteśmy gotowi, nawet nie próbujcie"

Logo Rzeczpospolita Rzeczpospolita 20.05.2022 Artur Bartkiewicz

Są tacy, którzy bardziej rozumieją tę wrażliwość flanki wschodniej, są tacy, którzy zwracają uwagę na inne zagrożenia i wyzwania - mówił w rozmowie z TVP1 wiceszef MSZ, Marcin Przydacz pytany o to, jak blisko jest Polska decyzji, jeśli chodzi o stałe bazy NATO w Polsce.

Marcin Przydacz, wiceszef MSZ © TV.RP.PL Marcin Przydacz, wiceszef MSZ

- My jako sojusz defensywny jesteśmy zainteresowani tym, aby odpowiednie sygnały wysyłać w kierunku Moskwy, dotyczące gotowości do ewentualnej obrony. Broń Boże nie jesteśmy zainteresowani jakąkolwiek twardą interakcją z Rosją - podkreślił wiceszef MSZ.

Przydacz mówił, że rozmowy ws. stałych baz NATO w Polsce trwają. - Są tacy, którzy bardziej rozumieją tę wrażliwość flanki wschodniej, są tacy, którzy zwracają uwagę na inne zagrożenia i wyzwania. Zawsze jest tak, że im dalej się jest od granicy rosyjskiej tym ta wrażliwość bywa mniejsza. Są też tacy, którzy w ogóle patrzą inaczej na stosunki z Rosją. Ale jestem dobrej myśli. Co do tego, że należy wzmocnić wschodnią flankę, w zasadzie jest konsensu - dodał.

- W 2016 roku udało nam się zdobyć obecność NATO-wską (w Polsce). To było przełamanie takiej linii, które od 1999 roku nikomu się nie udało. Kilka tygodni temu sojusznicy uznali, że trzeba zabezpieczyć też Słowację, Bułgarię - zauważył Przydacz.

Czytaj więcej

Media ujawniły, że Putin ma nieznaną dotychczas wnuczkę

- My zdecydowaliśmy się na zwiększenie wydatków na obronność od przyszłego roku do poziomu 3 proc. PKB. To - w skali całego NATO - pokaźna suma. Musimy mieć silną armię, dobrą infrastrukturę, która spowoduje, że NATO wraz z naszym wojskiem, w razie jakiegokolwiek zagrożenia, będzie w stanie twardo przeciwstawić się, choć nie przewidujemy w najbliższym czasie drastycznego pogorszenia się sytuacji bezpieczeństwa. Rosja ma duże problemy na froncie w Ukrainie, nie wydaje się, aby w tym momencie była gotowa do jakichkolwiek innych "wycieczek" - ocenił jednocześnie.

A co byłoby sukcesem Polski na czerwcowym szczycie NATO w Madrycie?

- Dla nas ważne jest, aby NATO zaadaptowało się do nowej rzeczywistości. Rosja po raz pierwszy, na tę skalę wypowiedziała wojnę innemu, niezależnemu, suwerennemu państwu. My jako NATO musimy się w sensie strategicznym do tego przygotować: przez obecność na flance wschodniej, przez adaptację planów - mówił wiceszef MSZ.

- Trzeba pokazać Rosji: jesteśmy gotowi, nawet nie próbujcie. Tak jak powiedział Joe Biden: każdy cal terytorium NATO będzie broniony - dodał.

Przydacz mówił też, że drugim celem na szczycie NATO w Madrycie będzie przyjęcie Finlandii i Szwecji do Sojuszu.

Reklama
Reklama

ZOBACZ WIĘCEJ ARTYKUŁÓW Z RZECZPOSPOLITEJ

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon