Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Zakup respiratorów. Były wiceminister zdrowia: Oświadczenie Kaczyńskiego zamyka temat

Logo Next.gazeta.pl Next.gazeta.pl 2021-01-30 oprac. Robert Kędzierski

2.06.2020, Warszawa, minister zdrowia Łukasz Szumowski ze swoim zastępcą Januszem Cieszyńskim

2.06.2020, Warszawa, minister zdrowia Łukasz Szumowski ze swoim zastępcą Januszem Cieszyńskim
© Andrzej Iwanczuk/REPORTER / ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Janusz Cieszyński, były wiceminister zdrowia, powiedział, że oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, iż służby specjalne nie miały zastrzeżeń do kontraktu na zakup respiratorów, "kończy temat" transakcji. Tymczasem opozycja publikuje dowody, które mają jednak świadczyć o nieprawidłowościach.

Jarosław Kaczyński, wicepremier i prezes PiS, odniósł się do kwestii zakupów respiratorów przez Ministerstwo Zdrowia od spółki E&K. Jej właściciel w przeszłości zajmował się m.in. handlem bronią. Polityk stwierdził w piątek w oświadczeniu, że wszelkiego rodzaju spekulacje na temat transakcji nie powinny mieć miejsca, bo resort podpisał kontrakt po wydaniu pozytywnej rekomendacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dodał też, że nic nie wskazywało na możliwość nadużyć, działań korupcyjnych czy innych czynów zabronionych przy zakupie respiratorów.

Były wiceminister zdrowia komentuje wypowiedź szefa PiS. "Od samego początku współpracowaliśmy z CBA"

Do wypowiedzi Kaczyńskiego odniósł się na antenie Polsatu były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. Zapewnił, że ministerstwo od samego początku współpracowało przy sprawie zakupu z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym. 

- To oświadczenie to potwierdzenie tego, co mówiliśmy razem z panem profesorem Łukaszem Szumowskim od początku tej sprawy. Warto wskazać, że informacje o konkretnych zakupach, które dokonywało ministerstwo, były dostępne na stronie internetowej. To nie jest tak, że ktoś coś w sposób sensacyjny ujawnił - mówił Cieszyński. Jak dodał, "to element politycznej walki związanej z tym, że w Polsce oprócz epidemii mieliśmy też wybory prezydenckie. Postanowiono uderzyć w profesora Łukasza Szumowskiego, który jak wszyscy pamiętamy w tych odczytach sondażów popularności miał 70 proc.".

Stwierdził też, że wicepremier jako osoba stojąca na czele Komitetu Bezpieczeństwa ma kompetencje, by analizować kwestie służb. Dlatego wydane przez Kaczyńskiego oświadczenie "zamyka temat" ewentualnych nieprawidłowości przy zakupie respiratorów. 

Zobacz wideo Etap odpowiedzialności przedłużony do 14 lutego. Restauracje, hotele i stoki nadal zamknięte

Dariusz Joński i Michał Szczerba: Polska mogła kupić respiratory za pośrednictwem UE

Tymczasem zdaniem przedstawicieli opozycji są jednak podstawy, by kwestię kontraktu na respiratory badać. - Niech wicepremier Jarosław Kaczyński nie zastępuje prokuratury. Śledztwo się toczy. Naszym zdaniem takie oświadczenie to próba wywarcia presji na prokuraturę, by nie zajmowała się sprawą - stwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską Michał Szczerba, współautor zawiadomienia do prokuratury w sprawie rządowego kontraktu na respiratory. 

Polityk przedstawił na konferencji prasowej, zorganizowanej wraz z Dariuszem Jońskim, dowody, że Polska nie była zmuszona do zakupu respiratorów od prywatnej firmy. Według opozycjonistów 7 kwietnia 2020 r. państwa UE podpisały wspólny kontrakt na dostawę urządzeń. Polska jednak nie przystąpiła do umowy. 

Resort zamówił 1200 respiratorów. Dotarło 200

Joński i Szczerba losy kontraktu na urządzenia dla szpitali tropią od jesieni. - Do tej pory z umowy zawartej przez ministra Szumowskiego 14 kwietnia nie dostarczono 1041 respiratorów - twierdził pierwszy z polityków w październiku. - Mamy do czynienia z przykładem niebywałej niecelowości działań, które powinny zawstydzić Ministerstwo Zdrowia - dodał. 

Umowa z firmą E&K została zerwana. - W trakcie realizowania umowy spółka nie wywiązała się z terminów dostaw, a tym samym Skarb Państwa odstąpił od poszczególnych części umowy. Ostatecznie firma dostarczyła 200 respiratorów o wartości 8,95 mln euro. Tym samym spółka E&K zobowiązana była do zwrotu 26,34 mln euro - wyjaśniła przedstawicielka resortu zdrowia podczas jesiennej debaty w Sejmie. 

Czytaj też: Radosław Fogiel o wyroku TK ws. aborcji: Jarosław Kaczyński nie miał wpływu na termin

Reklama
Reklama

Więcej od dostawcy Next.gazeta.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon