Używasz starszej wersji przeglądarki. Aby w optymalny sposób korzystać z witryny MSN, używaj obsługiwanej wersji przeglądarki.

Protest w Sztokholmie przeciwko strategii walki z koronawirusem. Ogromny napis "SOS" i trumna

Logo Gazeta.pl Gazeta.pl 2020-05-25 kn

W sobotnie południe ludzie spacerują po Strandvagen - jednej z głównych ulic Sztokholmu © AFP W sobotnie południe ludzie spacerują po Strandvagen - jednej z głównych ulic Sztokholmu Mieszkańcy Sztokholmu protestowali przeciwko szwedzkiej liberalnej strategii walki z koronawirusem, która zakładała, że obywatele nabiorą tzw. odporności stadnej. Na transparentach znalazły się m.in. hasła "Ocalcie Szwecję" czy "Odporność stadna nie pomoże mojej zmarłej mamie". Na placu w centrum miasta ułożono ogromny napis SOS ze zniczy, a obok postawiono symboliczną trumnę. Z powodu COVID-19 w Szwecji zmarły już blisko cztery tysięce osób. 

W niedzielę na placu Sergela w Sztokholmie zorganizowano protest przeciwko rządowej strategii zwalczania koronawirusa - opisuje portal SFGate. W przeciwieństwie do innych europejskich krajów, w Szwecji nie wprowadzono pełnej kwarantanny - nie zamknięto kawiarni czy sklepów, pracy nie wstrzymały też przedsiębiorstwa. Rząd wskazywał, że stawia na tzw. odporność stadną - zachęcano do przestrzegania zasad dystansu społecznego, ale nie wprowadzono formalnych zakazów. 

Protest w Sztokholmie. "Ocalcie Szwecję", "Zmarli nie mogą mówić"

Protestujący mieli ze sobą transparenty z hasłami "Ocalcie Szwecję", "Pamięci tych, których Szwecja nie mogła ocalić z powodu swojej strategii", "Odporność stadna nie pomoże mojej zmarłej mamie", "Zmarli nie mogą mówić". Niektórzy mieli ze sobą zdjęcia bliskich, którzy zmarli z powodu zakażenia koronawirusem. Na placu Sergela ułożono ogromny napis "SOS" ze zniczy. Protestujący przynieśli tam też symboliczną trumnę, wokół której ułożyli kwiaty. Wcześniej kwiaty i znicze złożono też przed Urzędem Zdrowia Publicznego.

Zobacz w serwisie Twitter >>>  

W liczącej około 10,3 mln mieszkańców Szwecji z powodu koronawirusa zmarło już 3 998 osób. Zakażonych jest łącznie 33 459. Największe ogniska koronawirusa wykryto m.in. w placówkach opiekuńczych. Szwedzkie służby stoją na stanowisku, że zamknięcie kraju nie przyczyniłoby się do zmniejszenia problemu. - Całkowite zamknięcie kraju nie rozwiązałoby problemu w domach opieki - powiedział w publicznym radio główny epidemiolog kraju Anders Tegnell.

Początkowo śmiertelność z powodu COVID-19 w Szwecji była zbliżona do innych krajów europejskich. Teraz, jak podaje SFGate, śmiertelność wynosi 8,71 na milion mieszkańców. Jest tym samym najwyższa  w Europie i wyższa niż np. w Stanach Zjednoczonych (odsetek śmiertelności wynosi tam 4,59 na milion mieszkańców). - Nie wygląda to dobrze. Śmiertelność w Norwegii jest około dziesięciokrotnie niższa - mówił dr George Rutherford, profesor epidemiologii na University of California w San Francisco, cytowany przez SFGate. - Może nie zaszkodziło to przedsiębiorstwom, ale śmiertelność jest dwa razy wyższa niż w Stanach Zjednoczonych - dodał.

Reklama
Reklama

Więcej od Gazeta.pl

Reklama
image beaconimage beaconimage beacon